Madonna ladacznicą

Mam koleżankę, a nawet dwie (to akurat żadne łał), które jakiś czas temu były w związkach. Też szału nie ma.

Ale… owi mężczyźni mieli jedną cechę wspólną (chociaż się nie znali i różnił ich poziom wykształcenia oraz status materialny). Więc, dla uproszczenia narracji, nazwę tych panów jednym imieniem.

Euzebiusz, postanowił z miłości swojej zamknąć swoją ukochaną w złotej klatce. Nie musiała płacić na randce, w ogóle fundował jej całe życie, kupował jej co dusza zapragnie, sponsorował wakacje, choć (bardzo) majętny nie był. No, gwiazdkę z nieba by jej przychylił. Rozwiewał wszystkie jej troski, nawet te o których jeszcze nie zdążyła pomyśleć. Przyjeżdżał specjalnie dla niej i bez okazji wręczał wielkie bukiety róż. Romantyk, powiesz.

Ale ideałów nie ma. Pewnie pomyślałaś/-eś, że w zamian oczekiwał ciepłej strawy i zaspokojenia oralnego❓ Nic z tych rzeczy.
Uważał, że jego wybranka serca nie ma potrzeb seksualnych. Przecież dziwki by nie wybrał. On owszem, takie potrzeby ma i w jego pojęciu okazjonalne zakiszenie ogóra na mieście było w pełni akceptowalne. To stanowi o męskości. Był także zazdrosny i zaborczy. Wolał, żeby siedziała w domu.

Obie się rozstały. Pierwsza zanim zdążyła się związać z kimś innym. Druga, zanim definitywnie się z nim rozstała, szukała miłosnego spełnienia w ramionach kochanka.
Nie mi to oceniać.

Do czego zmierzam❓

Mimo, że o seksie dużo się mówi i wydawałoby się, że seksualność nie jest już żadną tajemnicą to stereotypowe wyobrażenia, wzorce jakie otrzymaliśmy w dzieciństwie są nadal aktualne (tu: akurat mit Madonny i ladacznicy, ale to przecież nie jedyny wzorzec). I odporne na racjonalne argumenty. Bo, bez względu na wiek, płeć, orientację seksualną, tożsamość uproszczenia myślowe rządzą, w sposób mniej lub bardziej świadomy, naszym życiem. Nawet w XXI wieku.

Ściskam udami
Wiktoria Morella

[Henri de Toulouse-Lautrec, La Gulay wchodzi do Moulin Rouge z dwiema kobietami, 1892; kobieta z dumą patrzy i mówi: Nie lubię uproszczeń. Wolę wyzwania. A życie jest jednym z nich].

Kakebo a kawa

I wiesz, zamiast napisać coś z zakresu antropologii seksualności, to zainspirowana tekstami i wczorajszym lajwem o kakebo Agnieszki z Chatka Baby Jogi, o świcie, w ciszy i spokoju, napisałam bardzo osobisty tekst o swoich finansach i kasie w domu.
I tym samym wyczerpałam swoją poranną porcję kreatywnego myślenia/pisania. Teraz marzę o kawie. I o tym, żeby drugorodny zjadł coś na kształt śniadania.


Ściskam udami
Wiktoria Morella
___
[Stanisław Wyspiański, Macierzyństwo, 1904, kobieta troskliwie tuli dziecko i mówi: marzę o kawie].

Budowa zewnętrznej części łechtaczki

Och, tak mnie zaswędziało oko w weekend, i wiesz, jak oko swędzi i swędzi to nic nie poradzisz, podrapać się musisz.
Więc drapię się tym palcem co się pół Polski drapie albo grzywkę poprawia (tudzież okulary).
A że jak palec to i główka, a to już szkolna wymówka. Ale można także inne rzeczy robić jednym palcem. Na przykład pisać po wodzie, podłubać w nosie. Albo... uprawiać samomiłość.
Tak, z tego wszystkiego to ostatnie brzmi to najrozsądniej.


I wiesz, żeby tak nie wodzić tym palcem bez celu lub mielić językiem po próżnicy to powiem ci tylko, że ta część łechtaczki, którą możesz dotknąć/zobaczyć to (licząc od góry) napletek łechtaczki, łechtaczka (żołądź łechtaczki) i wędzidełko łechtaczki.

Ściskam udami
Wiktoria Morella

[Federico de Madrazo, portret Amalii de Llano y Dotres, 1819; kobieta patrzy śmiało i mówi: wiem jak wygląda zewnętrzna część łechtaczki. I to jest normalne].


Dbaj o jądra

Chociaż trwa karnawał i do Wielkanocy jeszcze daleko to będzie o jajkach.
W zasadzie o samobadaniu jąder.
Bo odnoszę wrażenie, że o zdrowych jądrach niewiele się mówi. O chorych zresztą też nie. Nie lubimy tego co brzydkie i nieprzyjemne. Na przykład chorób. Ale ignorowanie symptomów choroby nie sprawi, że jej nie będzie, prawda❓

Więc po kąpieli, kiedy twój worek mosznowy będzie rozluźniony i zrelaksowany stań sobie przed lustrem i zbadaj jądra.

Łatwo się mówi, ale jak to zrobić⁉️

Prawy palec wskazujący i środkowy umieść na dole prawego jądra, a prawy kciuk na górze. Analogicznie zrób tak drugą ręką na drugim jądrze (oczywiście, możesz zacząć od lewej dłoni, nie ma to znaczenia).
Jeśli stoisz przed lustrem zobaczysz, że twoje dłonie ułożą się w kształt walentynkowego serca 😉

To co, masz już sprawy we własnych rękach❓
Zacznij delikatnie obracać najpierw jedno, potem drugie jądro między palcami a kciukiem (jedno z nich może być ciut większe, to normalne). Dotykając jąder sprawdź czy nie ma zgrubień lub guzków (uwaga❗ zgrubienie na tylnej ścianie jest normalne, to najądrze). Zdrowe jądra są gładkie, miękkie i w kształcie 🥚.

Jak długo❓od 3 do 5 minut
Jak często❓ raz w miesiącu

Gdy zaobserwujesz coś niepokojącego (guzy, powiększenie jądra, obrzęk) udaj się do urologa lub lekarza rodzinnego.

To ważna informacja dla ciebie, nawet jeśli nie posiadasz jąder. Bo w większości przypadków partnerki/partnerzy jako pierwsze/-si wyłapują nieprawidłowości w obrębie strefy genitalnej swoich partnerów.

Ściskam udami
Wiktoria Morella
_
__
[Olga Boznańska, 1893, portret Paula Nauena: mężczyzna mówi: regularnie badam swoje jądra. I to jest normalne].

Dziewczynką być

Bądź grzeczna. Nie ubrudź się. Co ty robisz ⁉️ Tak nie wolno. Uważaj❗ Daj mi to, nie umiesz nawet tego zrobić. Mam z tobą tyle problemów, dlaczego nie jesteś taka jak... 4 z matematyki❓ Widocznie nie jesteś w tym dobra, to typowe dla ciebie. Nie garb się przy stole❗ Panience nie wypada. To jest modne ❓ Ubierasz się jak dziwka. Nie biegaj, bo się przewrócisz. I zapamietaj na zawsze, pokornie ciele dwie matki ssie. Dzieci i ryby głosu nie mają, bo co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie. A jak będziesz niegrzeczna to cię dziad porwie.
Dziecko, musisz to i musisz tamto (malować się, nosić szpilki, ćwiczyć, mieć długie włosy, ładnie się ubierać), bo inaczej męża nie znajdziesz.

Bądź miła, uległa, czysta słuchaj się starszych, słyszę całe życie.

I jak, wytresowana w pokorze i strachu przed sprzeciwem, mam bronić swoich praw⁉️ Kiedy nauczę się siebie❓ Kiedy będę miała czas na pomyłki, doświadczanie życia na własnych zasadach❓

Dorośniesz to porozmawiamy.

Nonsens. Wtedy to już może być za późno.

Ściskam udami
Wiktoria Morella


[Jan Steen, Dziewczynka jedząca ostrygi, 1658 - 1660, odważnie patrzy i mówi: wstanę od stołu, mimo że nie zjem do końca. I to jest normalne].

#mamąbyć

Przede mną kolejny dzień z progeniturą w wieku przedszkolnym, bo kontrolna wizyta w szpitalu dzisiaj nas czeka. Stąd też moje pisanie (myślenie!) idzie jak krew z nosa. Więc wybacz mój prywatny ton. Żeby nie przedłużać, jesteśmy sobie w Lidlu (wszak człowiek coś jeść musi), ja jak dzik szaleję w ziemniakach. Po drugiej stronie alejki pewna pani ryje jak kret w koszu z napisem "wyprzedaż". Jest. Znalazła wymarzone cudeńko, więc pod światło bada rozmiar stanika, a czy miseczki nie za bardzo usztywnione, a może w obwodzie za ciasne nie będzie. Młody ciągnie mnie za rękaw.
To jest biustonosz na Halloween, stwierdza doniosłym głosem wskazując go palcem. Pani popatrzyła się zdziwiona, widać, że pęka ze śmiechu pod nosem. Ale dlaczego na Halloween? Pytam rozbawiona.
Bo jest w fioletową pajęczynę.

Tak, to była fioletowa koronką na cielistej miseczce.
Kreatywność ma po mnie. Na bank.

Ściskam udami
Wiktoria Morella

#każdysięczasemmyli

Ostatnio uderzyła mnie jedna kwestia.
Nie, nie nagość, nie seks czy erotyzm.
To już nie te czasy gdy gołym sutkiem szuka się pustego poklasku gawiedzi. Nie, nie, dzisiaj nie o tym. Bo lans staje się być bardziej wysublimowany. Intelektualny. Wcielanie się w rolę intelektualistki/-ty jest szaleńczo modne. Wszak to stanowi o elitarności, prawda? O wyznaczaniu trendów.
A jak postawić granicę, kiedy inni uznają cię za "gupka" bądź też nie?
Och, sprawa rozbija się o słowa.
Im trudniejsze tym lepiej. Im ich więcej tym lepiej. Kiedy zwyczajny odbiorca musi użyć słownika wyrazów obcych i bliskoznacznych, aby zrozumieć przekaz to oznacza, że autor/-ka tychże mówi coś mądrego. Nie inaczej.
I wiesz na jakie słowo ostatnio zwróciłam uwagę? Prokrastynuję.
Jest szaleńczo modne. Chociaż pewnie niejedyne.
A zatem dzisiaj ludzie już nie odwlekają wszystkiego na ostatnią chwilę. Tylko prokrastynują. To oczywiste.

Słyszałam je z klawiatur bardzo wielu osób. Najczęściej użyte jako zapowiedź przed czymś ŁAŁ.
Teraz tak sobie od niechcenia prokrastynuję, ale uważaj, zaraz walne taką petardę swoich przemyśleń, że ci gacie spadną. Bez kitu.
Na próżno wołać, że wyznacznikiem tego, że dana osoba ma wiedzę w danej dziedzinie jest fakt, że potrafi zawiłe zagadnienie wyjaśnić w sposób jak najprostszy.

Nie jestem przeciwko używaniu słów trudnych, ależ nie! I nie o samą prokrastynację się rozchodzi. A niechże jej będzie. Na zdrowie. Li tylko, o nieuzasadnione poczucie wyższości użytkowników. Bo już nawet nie o prawidłowe ich użycie.

Ściskam udami
Wiktoria Morella



[Mary Stevenson Cassatt, W operze, 1878, kobieta w czerni przez lornetkę obserwuje scenę i pyta retorycznie: jak najlepiej zilustrować zadęcie?].