09 czerwca

Karmienie piersią

Karmienie piersią
My tu sobie od czasu do czasu w internetach dyskutujemy o karmieniu piersią w miejscach publicznych, oceniamy się, a że karmi, a że nie karmi, a za krótko, a za długo. A tu proszę. Szukając ilustracji do jednego z postów znalazłam ten oto obraz. Ojciec ssie pierś córki.

I co ty na to powiesz


_
W czasach kiedy ten obraz został namalowany motyw Caritas Romana/Miłosierdzie rzymskie nie budził sensacji, ani obrzydzenia, nie był sencscją, perwersją, czy dewiacją. Przeciwnie. To był dość popularny motyw malarski.

Bo oparta na faktach, kryjącą się w tym obrazie historia jest smutna. To egzemplifikacja czystej miłości i poświęcenia.
_
Otóż, z nieznanych nam przyczyn Cymon został skazany na śmierć głodową. Jednak, zrozpaczona córka o imieniu Pero nie mogła się pogodzić ze stratą i ubłagała strażników, żeby pozwolili jej odwiedzać ojca, aż do dnia jego śmierci. Ci niechętnie się zgodzili, dając jej jeden warunek: do celi nie może nic wnieść. Więc kochająca Pero codziennie odwiedzając ojca potajemnie karmiła go własną piersią.
Po kilkunastu dniach, wbrew przewidywaniom, Cymon nadal żył i strażnicy zaczęli baczniej przyglądać się odwiedzinom Pero. Gdy prawda wyszła na jaw, Pero została doprowadzona do sądu. Jednak jej postawa, oddanie i miłość do ojca tak mocno wzruszyła władze, że postanowiły i Pero i Cymonowi zwrócić wolność.

Historia ta została spisana w I wieku naszej ery przez Valeriusa Maximusa, w Factorum dictorumque memorabilum, libri IX, ale sama historia pochodzi ze źródeł hellenistycznych.
_
I tak sobie myślę, że jeśli następnym razem będziesz powoływać na "niezmienną tradycję", "odwieczne prawa natury", "bo kiedyś tak nie było", to przypomnij sobie o tym obrazie.
Panta rhei, wszystko się zmienia choć jest pozornie stałe, a kontekst społeczno-kulturowy, w którym żyjemy kształtuje nie tylko nasze gusta, ale również postrzeganie naszej cielesności, seksualności i tego co nazywamy "normą".

A teraz, tak na koniec, znając historię przedstawioną na tym obrazie nadal wydaje ci się (aż tak bardzo) obrzydliwy❓

Ściskam udami
Wiktoria Morella
_
[Peter Paul Rubens, Caritas Romana, ok 1612; córka karmiąca ojca piersią w lochach].

08 czerwca

Podpaski w toalecie powinny być dostępne jak papier toaletowy

Podpaski w toalecie powinny być dostępne jak papier toaletowy
Miałam jakieś 13 albo 14 lat, byłam na obozie. Pewnego dnia pojechaliśmy do Mirabilandii, parku zabaw w okolicy Ravenny. Pech chciał, że tego dnia dostałam miesiączkę. Nie miesiączkowałam jeszcze regularnie, nie mogłam, nie umiałam jeszcze tego przewidzieć. A przede wszystkim, nie miałam jeszcze w nawyku noszenia ze sobą przynajmniej jednej podpaski w plecaku.
W Mirabilandii chodziliśmy w podgrupach, w parach trójkach (moja grupa to młodsze o rok koleżanki, które były równie zdezorientowane jak ja i nie umiały mi pomóc). Poza tym, nawet nie wiedziałam gdzie są nasze wychowawczynie/opiekunki. Nie miałam do kogo zwrócić się o pomoc. Włoskiego, rzecz jasna, nie znałam.

Więc zamiast cieszyć się z oferowanych atrakcji cały dzień spędziłam na szukaniu sklepu w Mirabilandii, w którym mogłabym kupić podpaski/tampony. Robiłam całodzienne tournee po kolejnych szaletach, w których napychałam sobie w majtki zwinięty papier toaletowy, zanim znalazłam sklep, w którym można było dostać jakiekolwiek środki higieny osobistej. Wybór był niewielki, żaden - dostępna była jedna i jedyna paczka Tampaxow z aplikatorem.

Zamiast lodów czy innych pamiątek, wydałam wszystkie pieniądze na tampony.

Bo na zabawę nie miałam już ochoty. Byłam zmęczona fizycznie, emocjonalnie wyczerpana i chciało mi się płakać. Zresztą, to już był czas powrotu do autokaru.

Gdyby w toalecie był automat z podpaskami na sztuki, w przystępnej cenie, moje wspomnienia z Mirabilandii mogłyby być całkiem inne.
Dlatego tak ważna jest działalność @helpomat.
Wspieram, bo każda z nas może być w podobnej sytuacji w szkole, w pracy, na wakacjach .



A czy tobie się zdarzyła podobna?

Ściskam udami
Wiktoria Morella
_
[Frans Hals, Portret kobiety, 1644: kobieta lekko się uśmiecha, pewnie patrzy i mówi: dostęp do środków higieny osobistej powinien być powszechny. I to jest normalne].

08 czerwca

Miesiączka a libido

Miesiączka a libido
Fizjologia i krwawiąca kobieta to nadal tabu, a to przekłada się na nasze/ moje /twoje życie seksualne.

Są takie pary, które uprawiają seks w trakcie miesiączki (bo obu stronom sprawia to frajdę), są takie, które nie uprawiają seksu, gdy partnerka ma miesiączkę (bo ich to brzydzi, bo to nieczystość, dyskomfort, nie bo nie). Inie mi to oceniać. Są też takie pary, w których ochota i ciekawość jest, ale...


No właśnie, dlatego może czas na kilka faktów:
🍑 u niektórych kobiet w trakcie miesiączki libido wzrasta
🍑 seks w trakcie miesiączki łagodzi bóle menstruacyjne, poprawia nastrój
🍑 orgazmy są intensywniejsze (lub inne niż w pozostałe dni cyklu) ze względu na silniejsze ukrwienie narządów płciowych
🍑 męskie (czyt. osób posiadających penis) doznania seksualne są inne
🍑 seks w trakcie miesiączki często daje kobiecie poczucie akceptacji w każdych warunkach, także tych nieidealnych, akceptacji ciała i fizjologii
🍑 seks w trakcie miesiączki wiąże się z mniejszym ryzykiem zajścia w ciążę, ale zajście w ciążę jest nadal możliwe -szczególnie jeśli nie stosujecie żadnej metody antykoncepcyjnej

🍑 seks w trakcie miesiączki (silne ukrwienie, rozchylona szyjka macicy) potencjalnie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zakażeniem rzeżączki, opryszczki genitalnej, kiły, wirusa HIV, zapalenie wątroby typu B lub zapalenie wątroby typu C - jeśli nie masz pewności co do stanu zdrowia partnera/-ki zawsze używaj prezerwatywy
🍑seks w trakcie miesiączki wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powstania otarć



Tyle w teorii, a w praktyce wszystko zależy od ciebie, od was :)
Bo dobry seks jest wtedy, kiedy wszystkie strony wyrażają zgodę, uprawiają seks z własnej woli i zgodnie z własnym światopoglądem.

Ściskam udami
Wiktoria Morella
_
[Rubens, Infante Isabella Clara Eugenia, około 1609 lub 1615; kobieta patrzy pewnie i mówi: moje libido w trakcie miesiączki rośnie. I to jest normalne].

08 czerwca

Kobieta w trakcie menstruacji jest za nieczysta❓

Kobieta w trakcie menstruacji jest za nieczysta❓

Hm, pewnie wiesz, że to kompletna bzdura (i masz pełną rację), ale w potocznym przekonaniu czasem nadal pokutuje i takie myślenie. Nie wzięło się ono znikąd.Tylko z naukowych standardów XVIII-wiecznej medycyny, a w zasadzie starożytnych, jeśli liczyć od Galena i jego teorii, że zdrowie to nic innego jak harmonia humorów cielesnych (czarnej żółci, żółci żółtej, flegmy i krwi). I jak już uznasz to za sensowne i prawdopodobne to teraz już będzie z górki. Otóż, kobiety (w odróżnieniu od mężczyzn) się nie pocą. One tylko leżą i pachną, to oczywiste. A jak wiadomo, razem z potem ciało opuszczają złe humory. U kobiet, cielesna harmonia zostaje osiągnięta poprzez usunięcie złych humorów z ciała w postaci miesięcznego krwawienia. 


I krew menstruacyjna jest nieczysta oraz zaraźliwa i zgniła, ponieważ gromadzi się w macicy przez miesiąc i dopiero gdy zgnije to zaczyna powoli wypływać. 
Krew menstruacyjna zagrażała to nie tylko kobiecie, ale także osobom wokół niej, a także rzeczom np. żywności - ulegnie zepsuciu, czyli zgnije. Analogicznie, w czasie miesiączki nie można farbować włosów. 



Jest w tym logika? Jest. 
Jest w tym prawda? Nie ma. 





    Trudno wyplenić potoczne, irracjonalne przekonania, bo one są wpajane nam w od dziecka, przekazywane pokolenia na pokolenie i silniejsze niż racjonalna wiedza (15 wieków, 1500 lat! minęło zanim udowodniono, że wiedzą Galena była czysto teoretyczna, ponieważ nie wykonał on żadnej sekcji zwłok). Silniejsze, bo nie musisz wiedzieć "dlaczego" tak jest, wiesz, że tak jest i już. 

A ty jakie znasz przesądy na temat miesiączki?

Ściskam udami
Wiktoria Morella
_
[Peeter Danckers de Rij, Portret kobiety, ok 1640, kobieta pewnie patrzy i mówi: skąd się wzięło przekonanie, że krew menstruacyjna jest nieczysta?]

01 czerwca

Na górze róże na dole chwasty. Wysyłasz mi dick pic - jesteś żałosny

Na górze róże na dole chwasty. Wysyłasz mi dick pic - jesteś żałosny
Foucault zdefiniował domniemaną mechanikę władzy jako ubogą w środki, monotonną w taktyce, pozbawioną pomysłowości i skazaną na wieczne samopowtarzanie. Mechanika władzy to nasza codzienność.
_
Pik, pik. Dostaję wiadomość z instagrama od nieznanej mi osoby - nazwa użytkownika nie pozwala na identyfikację płci. Ale to się dość często zdarza. Nic nadzwyczajnego. Otwieram wiadomość.
Mendżajna (penis i jądra schowane między udami), w okolicy pępka leży kurze jajko. Cóż za wysublimowane poczucie humoru. I nagle cyk. Uda się rozchylają, penis wali w jajko (albo prawie, nie wiem, nie oglądałam powtórki). I pyk. Jest! Penis! Jupijajej! Są i jądra. Cudownie! No wprost książkowy okaz!
_
Za zmianą nie stoi rewolucja, skandal, jednorazowa akcja, poruszenie społeczne czy wyłom od normy. Tylko monotonne powtórzenia, nasze czyny, akty, słowa do bólu przewidywalne, powtarzalne, często nawet nieuświadomione, które nie niosą za sobą innych sensów niż te, które niosą wprost, które stanowią naszą "normę", nasze tu i teraz.
_
Więc i jestem.
Do bólu przewidywalna.
Powtarzalna i monotonna.


Penisoosobo, niechciane zdjęcia/filmiki przedstawiające genitalia to przemoc (!).

Nie, to nie jest śmieszne.
(chciałbyś żeby twoja żona/partnerka/kochanka dostawała takie zdjęcia/filimiki od anonimowych penisoosób?)

Nie, to nie jest żart.
(wysłałbyś ten filmik swojej córce?)

Nie, to nie jest podniecające.
(wysłałbyś ten filmik swojej matce?)

To przemoc.
(dlaczego mi to wysyłasz?)

A na przemoc nie wyrażam zgody.
(i nie napiszę "przykro mi bardzo, ale...", bo przykro mi nie jest)

Wiktoria Morella
_
[Jean-Honoré Fragonard, „List miłosny”, 1770; kobieta siedzi przy biurku, czyta list, patrzy z pobłażaniem i mówi: Na górze róże na dole chwasty. Wysyłasz mi dick pic - jesteś żałosny].

28 maja

Złośliwość czy asertywność?

Złośliwość czy asertywność?
Jakby nie patrzeć w kalendarz Dzień Matki za nami, Dzień Dziecka, jeśli wierzyć gazetkom reklamowym, już za pasem, za chwilę Dzień Ojca.

Czyimś dzieckiem jestesmy wszyscy - bo tak wynika z praw natury, reszta jest kwestią wyboru/losu/przypadku.
Ale czy tego chcemy, czy nie to w naszym życiu odgrywamy różne role. Jesteśmy matkami/ojcami, córkami/synami, wnuczkami/wnukami, żonami/mężami, pracownicami/pracownikami, pracodawczyniami/pracodawcami, kochankami.

Mamy tyle fasadowych tożsamości w ilu kontekstach społecznych przyszło nam żyć.
I tak się często składa, że każda z tych osób, z którą łączą mnie/nas relacje czy to w ramach rodziny, czy relacji towarzyskich, zawodowych może mieć i zapewne ma (!) odmienne oczekiwania wobec mnie/nas.

A do tego, na domiar wszystkiego, dochodzi anonimowe społeczeństwo, które wie zawsze lepiej niż ja/my co mam/-y robić, a na koniec i tak okazuje się, że zrobiłam/zrobiliśmy to "coś" nie wystarczająco dobrze.

I tak sobie myślę, i tak naprawdę to właśnie to chciałam ci dzisiaj powiedzieć, że każda, absolutnie każda osoba ma prawo nie spełniać cudzych oczekiwań. Więc, i ty musisz się pogodzić z nieuchronnym rozczarowaniem.


Ściskam udami
Wiktoria Morella
_
[Rafael, La Fornarina, 1518-1520; młoda kobieta patrzy pewnie i mówi: mam prawo nie spełniać twoich oczekiwań. I to jest normalne].

27 maja

#dzieńmatki

#dzieńmatki



M

25 maja

Urlop menstruacyjny

Urlop menstruacyjny
A co powiesz na "urlop menstruacyjny"? 


Wg badań do 80% miesiączkujących (genitalnych) kobiet dotyka w "tym czasie" dyskomfort: ogólne osłabienie, bóle podbrzusza, pleców, głowy, biegunka, nudności, obfite krwawienie i stres związany z potencjalnie przeciekającą podpaską/tamponem/kubeczkiem menstruacyjnym.
Znasz to❓

I tu opinie są mocno podzielone.
🍑Nie, bo to postrzeganie kobiet przez pryzmat seksualności, co jest zaprzeczeniem równości płci.
🍑Nie, bo to rodzaj opresji i wykluczenia.
🍑Nie, bo to kolejny argument za tym, aby pracodawca/pracodawczyni preferował/-a zatrudnienie mężczyzn.
🍑Tak, bo to czysta fizjologia, a dyskomfort sprawia, że wykonywana praca i tak nie będzie wydajna. Więc po co kreować fikcję.

Żadne z państw europejskich nie zalegalizowało "urlopu menstruacyjnego" (edit: Włochy) . Co nie oznacza, że nie istnieje.
Pierwszym krajem, który wcielił w życie "urlop menstruacyjny" było ZSRR, a obecnie jest on prawnie usankcjonowany w takich krajach jak: Japonia, Indonezja, Korea Południowa, Tajwan, niektóre prowincję Chin, Zambia.

Mam w głowie wiele sprzecznych myśli. Ale jestem coraz bliżej przekonania, że gdyby w bliżej nieokreślonej przyszłości odbyłaby się ogólnospołeczna dyskusja to byłabym na tak, o ile osoby niemiesiączkujące będą mieć także prawo do dodatkowych 12 dni/rok płatnego urlopu np. "kacowe", "przeziębieniowe", czy po po prostu "niedyspozycyjne".

A co ty o tym sądzisz?
Jestem szalenie ciekawa.

Ściskam udami
Wiktoria Morella
_
[Louis-Léopold Boilly, La Toilette intime ou la Rose effeuillée/Higiena osobista, gdzie kwitła róża, 1761; kobieta siedzi na bidecie, podmywa wulwę, pewnie patrzy i mówi: mam miesiączkę. I to jest normalne].

16 maja

Czy każdy cel uświęca środki?

Czy każdy cel uświęca środki?
Prawa strona politycznego "panteonu" ma swoje ideały, o które walczy. Co jest dość logiczne. Zresztą, dzięki dyskusji i wymianie myśli świat "idzie" do przodu. A jeśli pochwalają przemoc? Nie, to jest już absolutnie nie do przyjęcia. Żeby nie powiedzieć: pozbawione logiki.
_
Cel uświęca środki, powiedział 500 lat temu Niccolo Machiavelli. Ale mam nieodparte wrażenie, że zatrzymaliśmy się w czasie, a historia niczego nas nie nauczyła.

Bo kim jest współczesny władca Machiavellego, "Księciem" zwany❓ Czy to nie uosobienie grona osób, które łączy wspólnota nie tylko poglądów, ale i instrumentalnego traktowania innych ludzi❓Także tych młodych, przepełnionych naiwnymi, być może źle postrzeganymi ideałami❓

My, postronni ludzie zwani suwerenem, oceniamy moralność rzeczonego księcia. Lecz samoocena rządzących przez pryzmat moralności prowadzi do nikąd. Bo zbiorowy "książę" nie jest we własnych oczach ani dobry, ani zły. Bo i nie taki ma być. Ma być skuteczny. I taki właśnie jest.

Cyniczny i pragmatyczny. Przekonany, że ludzie z natury są źli, a wygrywa nie najlepszy a najbardziej przebiegły.

Na pokaz hojny - szczególnie jeśli nie rozdaje swoich pieniędzy, na pokaz religijny. Cynicznie wykorzystuje naiwną chęć zbawienia świata i młodzieńcze ideały.

Lecz aby utrzymać władzę nowy książę, musi zniszczyć stary porządek za pomocą prawa, co wg Niccolo, czyni go ludzkim. Szczególnie jeśli miniony porządek opierał się na poczuciu wolności obywateli.

Czy to ci coś przypomina?
_
Tylko wiesz, Machiavelli radzi, że "zbrodnie polityczne" winny być dokonywane szybkim i ostrym cięciem, bo ludzie mają krótką pamięć.



Długofalowe okrucieństwo rodzi frustrację, bunt, złość uciskanych. A mam nieodparte wrażenie, że kropla społecznej goryczy niebawem przeleje czarę. Moja prywatna została już przelana.


I dlatego piszę w sobotę, chociaż zazwyczaj tego nie robię. To mój wyraz buntu.

Ściskam udami
Wiktoria Morella
_
[Lorenzo Lotto, Portret kobiety zainspirowany Lukrecją, ok. 1528-30; kobieta patrzy pewnie i mówi: moje ciało należy do mnie. Ja należę do siebie].

15 maja

Dziewczynką być

Dziewczynką być
Bądź grzeczna. Nie ubrudź się. Co ty robisz ⁉️ Tak nie wolno. Uważaj❗ Daj mi to, nie umiesz nawet tego zrobić. Mam z tobą tyle problemów, dlaczego nie jesteś taka jak... 4 z matematyki❓ Widocznie nie jesteś w tym dobra, to typowe dla ciebie. Nie garb się przy stole❗ Panience nie wypada. To jest modne ❓ Ubierasz się jak dziwka. Nie biegaj, bo się przewrócisz. I zapamiętaj na zawsze, pokornie ciele dwie matki ssie. Dzieci i ryby głosu nie mają, bo co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie. A jak będziesz niegrzeczna to cię dziad porwie.


Dziecko, musisz to i musisz tamto (malować się, nosić szpilki, ćwiczyć, mieć długie włosy, ładnie się ubierać), bo inaczej męża nie znajdziesz.

Bądź miła, uległa, czysta słuchaj się starszych, słyszę całe życie.

I jak, wytresowana w pokorze i strachu przed sprzeciwem, mam bronić swoich praw⁉️ Kiedy nauczę się siebie❓ Kiedy będę miała czas na pomyłki, doświadczanie życia na własnych zasadach❓

Dorośniesz to porozmawiamy.

Nonsens. Wtedy to już może być za późno.



Ściskam udami
Wiktoria Morella


[Jan Steen, Dziewczynka jedząca ostrygi, 1658 - 1660, odważnie patrzy i mówi: wstanę od stołu, mimo że nie zjem do końca. I to jest normalne].

14 maja

Głową - ramiona - penis - pięta. Penis - pięta. Uszy - nogi - głowa - nos.

Głową - ramiona - penis - pięta. Penis - pięta. Uszy - nogi - głowa - nos.
Systemy filozoficzne Wschodu są dla nas* (ludzi Zachodu) często atrakcyjne (szczególnie Kamasutra). Takie inne od naszych własnych, tak odmienne, egzotyczne. Co czyni je fascynującym (a czasem śmiesznym czy niezrozumiałym). Zapominamy wtedy, że jako ludzie "z zewnątrz", ludzie wychowani w innym, zracjonalizowanym systemie konceptualizacji świata, nie umiemy odczytywać pełnej symboliki danej kultury. Czynimy to wybiórczo, przez pryzmat własnej kultury i doświadczeń.

Chcesz przykładu? Proszę bardzo.


W Tybecie długą tradycję ma genitologia - sztuka wróżenia z genitaliów. Tybetańczycy pozytywnie waloryzują małe penisy.
"Jeśli przy kucaniu członek dotyka pięty, życie jego właściciela będzie pełne smutku. Jeśli penis jest nie dłuższy niż szerokość sześciu złączonych palców, mężczyzna znajdzie bogactwo i będzie dobrym mężem".
_
Więc, moim zdaniem, mechanizmami kulturotwórczymi i kontekstem kulturowym, na temat którego możemy, a nawet powinniśmy się wypowiadać to nasz własny, rodzimy, swojski, przaśny. Tylko to trudne. Jesteśmy głęboko zanurzeni w naszej kulturze, czasem żyjemy nie zdając sobie sprawy, że sposób naszego życia jest zdeterminowany kulturą, w której przyszło nam żyć.

Ale! To nie ma najmniejszego znaczenia, bo przecież teraz kucasz i sprawdzasz czy Tybetańczycy mają rację, prawda?

Ściskam udami
Wiktoria Morella

[obraz Canva, wróżba na dziś: jeśli przy kucaniu członek dotyka pięty, życie jego właściciela będzie pełne smutku].

*tak, pokusiłam się o to uogólnienie, chociaż Wschód nigdy nie był w kręgu moich zainteresowań
Copyright © Wiktoria Morella , Blogger