Posty

Morella poleca

Kiła

Obraz
Wiesz, przeczytałam ostatnio kilka artykułów naukowych zawierających kliniczne opisy chorób wenerycznych w różnym  stadium zaawansowania, ale, wierz lub nie, nie były to specjalnie ciekawe przypadki. Ot, swędząca wysypka albo zmiany w mózgu. Dobra, jeden przypadek był nawet ciekawy. 21-letni mężczyzna myślał, że zmiany chorobowe w obrębie jamy ustnej – nadżerki i płytkie owrzodzenia wzdłuż linii zgryzu to wynik nieprawidłowo założonego aparatu ortodontycznego. A to jednak była kiła drugorzędowa nawrotowa. Ciekawy przypadek, bo penisa miał czystego jak łza niemowlęcia. Zaaplikowano mu 30-dniową kurację penicyliną prokainową, wyzdrowiał, a potem żył długo i szczęśliwie. A przynajmniej mam taką nadzieję. No, więc pytasz się co tam u mnie słychać? Tak, tak, dobrze, dobrze.
Ściskam udami Wiktoria Morella

[Stanisław Wyspiański, Autoportret, 1902;  i mówi: Kiła przenosi się nie tylko poprzez kontakty seksualne. Do zakażenia może dość także poprzez krew, w tym przez łożysko (kiła wrodzona) lub w…

Płeć jest konstruktem.

Obraz
Jeśli to czytasz to znaczy, że się urodziłaś/-łeś. 
No nic w tym odkrywczego, powiesz. Każdy kto żyje musiał się kiedyś urodzić. To oczywiste.
Ale wiesz co się zaraz potem stało❓  Pani lekarka albo pan lekarz spojrzał w twoje krocze po czym zwrócił się do twojej rodzicielki: "gratuluję córki, dostała 10 punktów" albo "ma pani zdrowego syna" albo coś w tym stylu. A to oznacza, ni mniej ni więcej, że w pierwszej sekundzie swojego życia zostałaś/-łeś określona/-ny. Nazwana/-y. Nadano ci płeć biologiczną na podstawie wyglądu twoich genitaliów. Zobacz jakie to proste: srom to kobieta, penis to mężczyzna. 
Ale, to "nazwanie" niesie ze sobą dalsze implikacje. Od tej chwili staniesz się kobietą/mężczyzną, ale także córką/synem, żoną/mężem, matką/ojcem, siostrą/bratem i tak dalej i tak dalej, mnożyć można bez końca.  Dalej mi powiesz, że cóż w tym zdrożnego, przecież na świecie żyją i kobiety i mężczyźni, i samice, i samce, że kopulacja, że przedłużenie gatunku, że świ…

#wyznaniaanonimowe #histerektomia

Obraz
#wyznaniaanonimowe
Chcę opowiedzieć swoją historię. Z 9 lat temu, z moim ówczesnym narzeczonym wyjechałam z kraju, bo nie widziałam w mojej rodzinnej miejscowości perspektyw. Chciałam zmiany. Więc wyjechaliśmy i żyliśmy na obczyźnie zaliczając górki i dołki naszego związku, który byłby idealny, gdyby nie drobny szczegół: nie miałam orgazmów. Zresztą, z żadnym partnerów nie miałam orgazmu. Myślałam, że po prostu tak mam. I tak, dzień za dniem żyliśmy we względnym spokoju. 
Po 5 latach związku okazało się, że jestem w ciąży. Klasyczna wpadka. Owszem, było to spore zaskoczenie, ale też nie robiłam z tego dramatu. Ot, los zadecydował za mnie. I słusznie, być może sama świadomie odwlekałabym ta decyzję w nieskończoność.
Jednak pierwsze badania ciążowe zburzyły mój misternie budowany przez lata ład i spokój. Kilka dni później dostałam telefon, że natychmiast mam się zgłosić do przychodni - w cytologii wyszły komórki nowotworowe. Diagnoza: rak szyjki macicy. Wtedy też dotarło do mnie ze ostatnią…

Normy

Obraz
Lubimy normy. Tak sobie coś zmierzyć, zważyć i upchnąć w znane nam ramy. Bo to znaczy, że jesteśmy normalni, tacy jak wszyscy. I tacy właśnie chcemy być. Przeciętni.
A jaki chcemy mieć seks? Dobry? Niekoniecznie. Raczej zgodny z przyjętymi w danej grupie normami. Czego często nie jesteśmy świadomi. Poprostu robimy coś, bo tak trzeba. A przynajmniej myślimy, że tak trzeba, że tego od nas oczekują, że przecież wszyscy tak robią.  Jeśli zachodzi dysonans pomiędzy tym co "ja chcę" a tym co "powinnam/powinienem, bo to jest normalne i wszyscy tak robią" zazwyczaj nie czujemy się z tym dobrze, zaczyna nam to uwierać.  Jedni będą szukać możliwości zmiany. Inni cierpiąc będą starali się pogodzić z losem. A jeszcze inny za akceptują swoje odstające od "średniej krajowej" potrzeby.

Więc jeśli kiedykolwiek przyszła ci myśl: czy mój seks mieści się w normie? To zamiast standardowo pytać co dla ciebie jest wyznacznikiem normy? Poddam w wątpliwość to hipotetyczne pytanie. N…

Arkadia

Obraz
Lubimy celebrować przeszłość. "Kiedyś" zawsze jest lepsze niż "teraz".  Nie, nie, oczywiście nie dlatego, że idealizujemy własną młodość. Ani nie dlatego, że czasem mówimy o czymś o czym w gruncie rzeczy nie mamy pojęcia.  Po prostu, kiedyś było lepiej. To oczywiste i bezdyskusyjne. Przecież nawet Starożytni, tak twierdzili, więc coś musi w tym być, prawda? 

Ściskam udami  Wiktoria Morella 
[Antoon van Dyck, John i Bernard Stuartowie, 1638; Dzisiaj to już nie ma prawdziwych mężczyzn. Nie to co kiedyś].

Środa dzień loda

Obraz
Środa to dzień🍦, jak głosi miejskie porzekadło. 
Ile w tym prawdy? Jak to z przepowiedniami bywa: będzie albo nie będzie. I nic na to nie poradzisz 🤷‍♀️🤷‍♂️

Ale na niektóre kwestie masz wpływ. Niebagatelny❗
Bo taki skromny, dla niektórych niezobowiązujacy, lodzik lub minetka, seksem oralnym zwany, może podpaść pod "paragraf" ryzykownych zachowań seksualnych. Szczególnie jeśli przypadkowy oral jest bez zabezpieczenia, a nowo poznana przyjaciółka tudzież przyjaciel sekseskapad nie jest ci dobrze znana/-y. Ale czemu lodzik w kondomie skoro dzieci z tego nie będzie⁉️, zaraz ktoś zapyta. 
Bo antykoncepcja barierowa (tu mowa o prezerwatywach/chusteczkach lateksowych) to nie tylko ochrona przed niechcianą ciążą. To zabezpieczenie przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. I mimo, że ta metoda nie uchroni cię w 100% ani przez ciążą ani przez zakażeniem, to znacznie zmniejszy ryzyko. Lepszej po prostu nie ma (nie licząc szklanki zimnej wody zamiast 😉). 
Metoda barierowa chroni obie stro…

Przemoc

Nagłośniony przeze mnie problem otrzymywania niechcianych zdjęć penisów au naturel spotkał się z zainteresowaniem mediów.W kontekście całej, jakby nie było, przykrej sytuacji jest to bardzo dobra wiadomość.
Ignorowanie przemocy nie rozwiązuje problemu.
Ściskam udami Wiktoria Morella
https://natemat.pl/291897,kobiety-wbrew-swojej-woli-dostaja-zdjecia-penisow-to-wlasnie-dick-pics?fbclid=IwAR2-2wcEGMLXpYxOxYnS9NHqvx1G86EMHBDwkmfP0sF3vHCxMXRjd_wBTDI