Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2018

Jesień

Obraz
Nie da się ukryć, że nadchodzi jesień, wielkimi krokami, tup tup, tup jak jeż z jabłkiem na plecach, bo je na kolcach swych nosi, tylko nie wiem co za debil w ogóle wymyślił, że jeże jedzą jabłka skoro to zwierzęta mięsożerne, chociaż powiem wam, że kiedyś pani A. zrobiła taką szarlotkę, która wyglądała jak z gyrosem i wszyscy byli zdziwieni po co gyrosa w cieście przynosić na grilla skoro można ciasto.
I owszem astronomiczna jesień jest już od jakiegoś tygodnia, ale koleżanka mi powiedziała, że nad morzem była i właśnie wróciła i plecy sobie spaliła, także ciepło musiało być. A teraz poranki już ciemnie i zimne, deszczem zacina, rozpoczyna się marazm jesienno-zimowy i promocje na gruponie na depilację brazylijską, bo już przecież po sezonie plażowym i na całkowite rwanie włosa i to nie tylko ze wzgórka łonowego, ale wiecie sami skąd, bo tam słońce nie dochodzi i nie mówię o dziurce w nosie, aczkolwiek niektórzy stamtąd też włosy wyrywają. I patrz pan, jakie to społecze…