Profilaktyka

Moi drodzy, w zasadzie chciałam dzisiaj o czymś innym napisać, lecz... nie potrafię.  
Jest mi smutno. 
W trakcie ostatnich 10 dni dowiedziałam się, że dwie bliskie mi osoby, kobiety, mają poważne problemy ginekologiczne – jedna mięśniaki, druga ciut poważniej, bo raka jajnika połączonego z wodobrzuszem. W drugim przypadku sytuacja jest dość krytyczna. Nie będę ściemniać, że jestem lekarzem. Nie, nie jestem. Dlatego też nie potrafię zweryfikować, czy informacje w necie są podane rzetelnie, zgodnie z najnowszymi badaniami i standardami leczenia oraz profilaktyki. Na wszystkich stronach i wszystkich artykułach, które przejrzałam, zaznacza się, że początki nowotworów zazwyczaj są niewinne, trudne do uchwycenia. Jak to, z resztą, z początkami bywa. Trudno bowiem chodzić do lekarza z każdym bólem podbrzusza czy zgagą, a to też są objawy. 


Rak jajnika nazywany jest przez ginekologów cichym zabójcą, ponieważ we wczesnych stadiach nie daje absolutnie żadnych charakterystycznych objawów. Dyskomfort pojawia się wtedy, gdy guz zaczyna uciskać inne narządy. Tylko, że w tym momencie metody leczenia stają się mniej skuteczne, a rokowania zazwyczaj są złe. Zarówno w przypadku mięśniaków, jak i złośliwego nowotworu jajnika najważniejsza jest profilaktyka w postaci regularnych, kontrolnych badań ginekologicznych. Tu akurat mowa o kobiecych przypadłościach, ale choroby nowotworowe dotyczą także mężczyzn. Więc mam do was jedną prośbę: badajcie się. 

Każdy z nas ma tylko jedno życie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lubrykanty

Palec w pupę to nie gej!