oral exam

A co ty wiesz o (swojej) waginie?

Badania prof. Izdebskiego z ostatnich lat wskazują, że tylko 35% aktywnych seksualnie kobiet było pieszczonych oralnie.

Zaskakująco mało.

Jakie są przyczyny? Po pierwsze, seks oralny jest bardziej intymny niż ten waginalny, czy nawet analny. Nie wszystkie panie mają tyle śmiałości, żeby (w sposób dosłowny) otworzyć się przed partnerem, partnerką. Może są pełne lęku, że ich cipka nie będzie smakować, że zrażą, obrzydzą partnera swoją naturalną fizjologią, może obawiają się, tego, że ich wagina nie wygląda jak w filmach. Może kobieta w trosce o satysfakcję partnera/partnerki albo z przyczyn religijnych rezygnuje z własnej przyjemności, a może po prostu nie łączy ich na tyle silna więź, aby ona poczuła się bezpiecznie. Można gdybać.

Grafika erotyczna, Achille Devéria, 1 poł XIX wieku.
Poza tym, niektórzy panowie uważają, że zaspokojenie seksualne kobiety językiem, nosem, brodą, wargami, delikatnym kąsaniem jest kuriozalnym wynaturzeniem, czymś sprzecznym z naturą. Bo jak tak można, żeby język wkładać do pochwy?! A fuj!
Czasem jednak przy dobrych chęciach z obu stron problem leży w tym (tu uwaga skierowana do panów), że skupiamy się technikach "jak zrobić dobrze?", jak długo?, jak mocno?, a może z palcem?, a może bez?, zapominając, że najważniejsza jest opinia partnerki w tej kwestii.
 
Czy warto czerpać wiedzę z łatwo dostępnego porno? Nie sądzę. Nie jest wielkim odkryciem, że aktorki porno inwestują nie tylko w silikonowe usta, piersi oraz pośladki, ale także w plastykę warg sromowych i całkowitą depilację. Poza tym, w porno cunnilingus to zazwyczaj dynamiczne lizanie i łechtaczki i warg sromowych mniejszych tak jakby pies wodę chłeptał. Bo taki jest wymóg kamery, w innej konfiguracji widz nie miałby wglądu w zakończoną spazmatycznym orgazmem akcję. Czy to w realu może sprawiać kobiecie przyjemność? Kwestia dyskusyjna. Zresztą, zalecałabym poznawczy dystans do wszelkich porad i "prawd objawionych". W dzisiejszych czasach można napisać (i przeczytać) wszystko.

Nie zapominajmy, że operacje plastyczne i estetyzacja według przyjętych standardów sfer genitalnych seks-aktorek, powoduje, że w porno-cipki są coraz bardziej podobne do siebie. UWAGA! Nie ma dwóch takich samych cipek, tak jak nie ma dwóch takich samych penisów.  I tu pojawia się zakamuflowana zachęta do pooglądania swojej wulwy w lusterku, jeśli jeszcze tego nie robiłaś jako nastolatka. To może być nie tylko edukacyjną, ale także podniecającą przygodą. Komplement z ust partnera, partnerki: "Masz piękną cipkę!" jest więcej wart niż bukiet róż ;)

Zamiast  teoretycznej, technicznej edukacji wiedzę należy czerpać z praktyki. Z intymnej rozmowy. Czasem masz ochotę na lizanie łechtaczki (żołędzi łechtaczki) po odsunięciu napletka, bezpośrednio, a czasem nie, czasem zamarzysz o delikatnym ssaniu warg sromowych, a czasem będziesz chciała venus butterfly, czyli stymulowanie językiem łechtaczki, przy jednoczesnej penetracji palcami zarówno pochwy, jak i odbytu, a czasem i piersi domagają się igraszek.  Na marginesie zaznaczę, że panie dobrze zaznajomione z praktykami autoerotycznymi wolą silniejszą stymulację niż debiutantki. Jednak nie można określić reguły, normy, "wszystkie kobiety lubią..." "żadna kobieta nie lubi...", bo każda z nas jest Inna. 

Kochajmy się, rozmawiajmy, akceptujmy się.

I nie przeceniajmy techniki, wiedza jest ważna jednak seks to rodzaj sztuki. Potrzebna jest spontaniczna improwizacja.

Ściskam udami
Wiktoria Morella

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Palec w pupę to nie gej!