Palec w pupę to nie gej!

Drogi Jacku, z czym kojarzy ci się punkt P?

"Punkt (p) należy do zbioru A wtedy i tylko wtedy, gdy równanie x^2-2px+q=0 ma dwa różne rozwiązania x_1 i x_2...." jeśli to jest twoje pierwsze skojarzenie, to zapewne masz umysł ścisły i w podstawówce miałeś 6 w koronie z matematyki, która jest bezsprzecznie królową nauk. Jednak muszę cię zmartwić: nie to miałam na myśli mówiąc "punkt P".

Bo wiesz, o punkcie Gräfenberga, zwanym w skrócie punktem G  wszyscy rozmawiają, dyskutują, szukają, eksperymentują. Debata trwa w najlepsze począwszy od brukowców po ekskluzywne tygodniki. „Znajdź swój punkt G i ciesz się orgazmami”, czytają panie. „Znajdź jej punkt G i doprowadź swoja dziewczynę do  wielokrotnego szczytowania”, czytają panowie. 

Ale dlaczego tam mało się pisze o punkcie P? Czyżby panowie byli za pan brat z tą tematyką i stosowali ją w codziennej praktyce?


Przygodo nadchodzę! 

Między jajkami a odbytem, czyli dla ścisłości  w miednicy mniejszej, pod pęcherzem moczowym wewnątrz ciała mieści się tajemniczy punkt P. Zasadniczo mieści się on w głębi ciała, w zależności od źródła od 4 do 8 cm licząc od odbytu. A droga dotarcia do epicentrum męskiej rozkoszy jest dwojaka: zewnętrzna poprzez uciskanie kciukiem krocza, czyli delikatne miejsce pomiędzy nasadą penisa a odbytem. I wewnętrzna, czyli można dostać się „od środka”, ot tak wsadzić i pogmerać palcem w pupce.  Czego tam szukać? Zgrubienia w kształcie i wielkości przypominające śliwkę, czyli prostaty. I ugniatać i masować. Oczywiście, nie zapominajmy o wcześniejszym rozluźnieniu się, ciepłej kąpieli, erotycznej lewatywie, silikonowym lubrykancie, jednorazowej, gumowej rękawiczce oraz lampce wina na odwagę ;) Jeśli ktoś gustuje w gadżetach to można się zaopatrzyć w profesjonalny masażer prostaty, w końcu walentynki tuż, tuż :) Ale UWAGA! ze swoim odbytem postępuj delikatnie, nie żałuj nawilżenia, bo cienka tkanka łatwo ulega urazom, zadrapaniom rozerwaniom.

W obu przypadkach taka stymulacja okolic gruczołu krokowego daje, jak piszą znawcy tematu, bardzo intensywne, silne doznania seksualne. Można nawet powiedzieć, że to przyjemne z pożytecznym, bo dzięki rozluźnianiu okolic punktu P mężczyzna miejscowo obniża ciśnienie, pozbywa się zalegającego ejakulatu poprzez udrożnianie kanalików i w ten sposób zapobiega rozrostowi prostaty. Masaż wewnętrzny stercza jest powszechną metodą wykorzystywaną w celach medycznych (!), diagnostycznych zapalenia gruczołu krokowego i wspomagających leczenie - poprzez rozluźnienie struktury tkanki lepiej wchłaniane są leki. Jednak medyczne zastosowanie masażu wewnętrznego już nie musi być tak przyjemne. Natomiast, masaż zewnętrzny skutecznie wspomaga erekcję, jak powiadają eksperci i praktycy.

Jednak w naszej kulturze męski anus objęty jest tabu, czasem dochodzi jeszcze do tego problem natury psychologicznej jakim jest brak pewności własnej tożsamości płciowej, albo to po prostu kwestia gustu. Nie mnie to oceniać, niemniej jednak nie każdy posiadacz punktu P jest amatorem takich zabaw. To jest normalne, każdy ma inne upodobania, a w sferze seksu nic nie musisz. Co najwyżej możesz. Jeśli chcesz. Zero presji. 


Czy to prawda? przekonajcie się sami, bowiem punktu P nie posiadam. 
Czekam na relacje

Ściskam udami
Wiktoria Morella







Komentarze

  1. Jestem heteroseksualnym mężczyzna , punkt P istnieje!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Proszę o pytania jeśli ktoś ma np Ty Wiktoria;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam, bo nie mam penisa, ale chętnie się dowiem, czy punkt P istnieje. Z tego co mi wiadomo punkt G to mit ;) A przynajmniej ja go nie mam :p

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

oral exam