Asy

Proszę państwa, proszę mi wytłumaczyć dlaczego seks nas zachwyca?
Dlatego, że seks wspaniały jest. Zapamiętajcie sobie: seks wspaniały jest! I wbijcie to sobie do głowy, więc jeszcze raz powtórzę: seks wspaniały jest!

Ale kiedy ja się wcale nie zachwycam! Wcale się nie zachwycam! Jak to mnie zachwyca, jak mnie nie zachwyca?

Ciszej! Jak to nie zachwyca? Tysiąc razy tłumaczę, że zachwyca! Wszystkich zachwyca!

Ale mnie nie zachwyca!

To twoja prywatna sprawa. Bo innych zachwyca.



1-1,5% populacji jest aseksualna. Nie kręci ich seks. I nie czują z tego powodu dyskomfortu. Tak po prostu. I to jest normalne.

Ale nie dla wszystkich.

Dla aktywnych seksualnie partnerów, partnerek osób ASeksualnych brak potrzeb miłosno-łóżkowych jest niezrozumiałe, rodzi frustrację, rozgoryczenie, irytację, złość. Pojawia się posądzenie o brak uczuć, manipulacje, świadome unikanie seksu, inną miłość czy orientację. Kryzys w związku murowany.

Nawet niektórzy lekarze, seksuolodzy, psycholodzy uważają, że nie ma czegoś takiego jak aseksualizm; to jest tylko zaburzenie potrzeb seksualnych, oziębłość, impotencja czy też hipolibidemia. A to się leczy. Być może takie stanowisko wynika z ich doświadczenia zawodowego, gdyż na zaburzenia seksualne z powodu zmian hormonalnych, chorób, przyjmowanych leków, traumatycznych przeżyć cierpi około 20% populacji kobiet i 15% populacji mężczyzn.

Więc jeśli dla ciebie brak seksu jest problemem to znaczy, że nie jesteś Asem.

Bo dla osób aseksualnych brak seksu nie jest problem. I tego się nie leczy. Bo to nie jest choroba. Każdy z nas jest Inny, każdy z was ma inne preferencje. Jak mówił mój kolega: jedni lubią dziwki, inni kluski z makiem. I zostańmy przy tym.

Ale czy osoby aseksualne potrafią kochać?
Potrafią. Platonicznie. Jak każdy z nas pragną emocjonalnej bliskości, wsparcia i zrozumienia. Czy mogą uprawiać seks? Teoretycznie mogą, okazjonalnie lub z przyczyn nieseksualnych. Pytanie tylko: czy chcą? A ty byś chciał/chciała, żeby ktoś zmuszał cię do seksu? Nie sądzę.

Orientacja romantyczna (a nie seksualna) Asów nie musi być hetero;  mogą  tworzyć udane związki w zależności od indywidualnych preferencji lub mogą ich nie tworzyć wcale. Bo nie czują takiej potrzeby.
Aseksualność istnieje tak długo jak istnieje człowiek. A dla tych, którzy lubią odwoływać się do idei Natury jako wyznacznika prawdy: tak, zwierzęta też mogą być aseksualne, wg badań w populacji baranów 2-3% jest aseksualnych, a w populacji szczurów aż 12%.

W kulturze judeochrześcijańskiej aseksualność nie była piętnowana a raczej przemilczana, czy nawet pochwalana, w końcu celibat prowadził do bycia świętym, prawda? Jednak dzisiaj promowane są zachowania seksualne, bo są nośne, medialne, fajne, mainstreamowe, komercyjne. Dobrze się sprzedają.  A my, seksualni, stajemy się strażnikami kulturowo zdefiniowanego pojęcia „normy”. Oceniamy, komentujemy, wywieramy silną presję społeczną „na seks’, „na partnera”. „na męża”, „na dziecko”, „na dom ogrodem i psa”, „na kredyt”, na wyrobienie tej całej cholernej „normy”, bo tak trzeba. Rzecz w tym, że nie trzeba. Co najwyżej można.

Ściskam udami
Wiktoria Morella

#gombrowiczmylove #aseksualni




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lubrykanty

Palec w pupę to nie gej!