Seks niepełnosprawnych

Rodzice (opiekunowie) osób niepełnosprawnych bardzo często traktują swoje dorosłe dzieci jak dzieci właśnie.

Aseksualne, bezpłciowe istoty. 
Bo tak wygodniej. Bo tak łatwiej. Bo tak są przyzwyczajeni. Bo tak wskazuje im religia, co często ma miejsce w przypadku zinstytucjalizowanych form opieki. Bo ważne, żeby byli najedzeni i czysto ubrani. Niech się cieszą, że żyją. Tylko co to za życie…?
 



Bez względu na rodzaj, czy przyczynę niepełnosprawności seksualność, bliskość fizyczna jest normalną i nieodłączną częścią życia każdego z nas (nie odwołuję się tu do osób aseksualnych).

Błędny jest tez pogląd, że niepełnosprawni intelektualnie są bardziej pobudzeni seksualnie. Nie. Oni tylko nie potrafią, a wielu przypadkach nie zostali nauczeni jak kontrolować, jak zaspokajać własne potrzeby. O ile rozwój intelektualny jest poniżej normy, to nie oznacza to, że tak samo jest w przypadku ich seksualności. Ona najczęściej jest w normie. Dorosłe „dzieci” nie uczą się poznawać swojego ciała, swoich praw. W efekcie czego dochodzi do wielu nadużyć na tle seksualnym, staja się bezbronną ofiarą. Brak edukacji w tym zakresie, w skrajnym przypadku, może spowodować regres.
Niepełnosprawni fizycznie są tylko niepełnosprawni fizycznie. Ich możliwości poznawcze, inteligencja, seksualność pozostają bez zmian. Dlaczego mieliby rezygnować z seksu?

W Polsce seksualność niepełnosprawnych to temat tabu.

Rodzice, opiekunowie bardzo często radzą sobie sami w tym zakresie: opłacają prostytutki, kupują wibratory, sztuczne pochwy.

W Niemczech, Szwajcarii, Danii, Belgii, Holandii, Włoszech,  Austrii, Czechach, Izraelu, Australii instytucja asystentki/asystenta seksualnego dla osób niepełnosprawnych. W wielu krajach usługi profesjonalnych, przeszkolonych asystentów seksualnych są legalnym zawodem, nawet finansowanym z funduszy państwowych. Jednak wciąż usługi asystentów objęte są podwójnym wykluczeniem, kontrowersją: seks za pieniądze + seks niepełnosprawnych. 

Jeśli pojawił się w twojej głowie obraz wyuzdanej prostytutki w lateksie to jesteś w błędzie. 

Tu nie chodzi tylko o seks, czasem go w ogóle nie ma.
Chodzi o zapewnienie namiastki bliskości, o okazanie bezwarunkowej akceptacji ciała, o nauczenie niepełnosprawnego zaspokajania swoich, jakby nie było, fizjologicznych potrzeb, pokazania, że orgazm nie musi być wywołanym klasycznym stosunkiem, bo w wielu przypadkach na skutek urazy/choroby i zmian unerwienia powstają nowe miejsca erogenne, o nauczenie sposobów w jaki sposób mogą się kochać. Spotkania z asystentką/asystentem pomagają pokonać wstyd.

Akceptacja swojego ciała, realizacja swoich potrzeb seksualnych pozwala na szybszy powrót do społeczeństwa, do normalności. W połączeniu z rehabilitacją i terapią pozwalają osiągnąć lepsza jakość życia. A przecież o to nam chodzi, prawda?


Ściskam udami
Wiktoria Morella

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lubrykanty

Palec w pupę to nie gej!