08 kwietnia

żołądź


Dzisiaj poniedziałek.

Pół Polski narzeka na strajkujących nauczycieli, drugie pół narzeka z przyzwyczajenia, a trzecie pół, bo jest poniedziałek i trzeba iść do roboty, no jednym słowem ch... z grzybnią!

A jak już przy prąciu jesteśmy, to porozmawiajmy o żołędzi.





Wieńczy ona* penisa, a ponieważ jest bardzo wrażliwa na dotyk to jest także źródłem licznych doznań erotycznych.  A na co dzień (jeśli nie jesteś obrzezany i nie masz erekcji) to twoja żołądź chowa w seksownym peniuarze z napletka.

Ale to żadne to odkrycie!

Obwód podstawy żołędzi jest zakończona koroną, a pod koroną jest rowek zażołędny, w którym (u niektórych z was) można zobaczyć prawdziwe klejnoty, czyli perliste grudki prącia. Jak się pewnie domyślacie, kształt i proporcje żołędzi w stosunku do penisa to kwestia indywidualna. I to jest jak najbardziej normalne. Bo każdy jest jedyny w swoim rodzaju.

Tylko dlaczego penis nie wygląda jak gładziuchna laska ebonitowa, którą tak namiętnie wszyscy pocierają na lekcji fizyki w ramach klasowego eksperymentu?


Ano, jedni twierdzą, że penis nie ma jednolitej struktury, żeby zwiększyć przyjemność seksualną partnerki. Biorąc jednak pod uwagę, że tylko 30% kobiet osiąga orgazm pochwowy, to moim zdaniem, nie jest to byt trafna konkluzja. 


Bardziej przekonująca jest druga teoria, w której to w wyścigu plemników swe palce maczała matka Natura i jej córka Ewolucja czyniąc z penisa przyrząd „ssąco-tłoczący”. Podczas stosunku penis zakończony żołędzią o ciut szerszej podstawie poprzez ruchy frykcyjne, czyli rytmiczne ruchy posuwisto-zwrotne usuwa, „zasysa” z pochwy partnerki potencjalną, konkurencyjną spermę wcześniejszego partnera. A następnie, jako la grande finale,  „wtłacza” swoją. 

Zadanie wykonane.
Można iść spać.

Ściskam udami
Wiktoria Morella



* Od 1993 roku, poprawna forma słowa „żołądź” w znaczeniu niemedycznym ma zarówno rodzaj żeński, jak i męski.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Wiktoria Morella , Blogger