dlaczego państwu OPŁACA SIĘ refundować antykoncepcję?

 
Miłość nie wyklucza, każdy (!) z nas potrzebuje bratniej duszy. 
Tak po prostu jest, że człowiek jest zwierzęciem stadnym. A seks jedna z możliwych form okazywania sobie miłości. Ale nie zawsze chcemy, aby statystyczny, heteroseksualny efekt miłosnego uniesienia był na naszym utrzymaniu przez minimum 18 lat i 9 miesięcy. 

 
Bo stosunek bez zabezpieczenia daje 85% szansy na zostanie (potencjalnym) rodzicem. A tak to się w życiu plecie, że im społeczeństwo bogatsze tym bardziej dzietność spada. I to wcale nie jest wynalazek naszych czasów.




Więc zapytam z dupy strony: dlaczego państwu OPŁACA SIĘ refundować antykoncepcję?

Bo to daje:
  • wyższą jakość i zadowolenie z życia kobiet (i mężczyzn). Bezcenne
  •   zerwanie z tradycyjnym modelem rodziny
  • zerwanie ze stereotypową rolą kobiety sprowadzoną do „bycia matką”
  • mniejsza kontrola społeczna jednostki
  • wzrost edukacji kobiet, samoświadomości
  • zmniejszenie liczby zgonów okołoporodowych
  •  zmniejszenie liczby powikłań okołoporodowych
  • zmniejszenie liczby dokonanych aborcji
  • zmniejszenie podziemia aborcyjnego
  • dłuższe życie kobiet, bo ciąża to ogromne obciążenie dla organizmu
  •  mniej kobiet z nadwagą lub otyłych = mniej innych komplikacji zdrowotnych
  • większy udział kobiet w życiu zawodowym
  • wyższe zarobki kobiet i możliwość kariery
  • poprawa koniunktury i wzrost gospodarczy
  • mniej dzieci, to mniej rodzin na utrzymaniu państwa i lepsze dofinansowanie celowe

Wskaźnik dostępu do antykoncepcji w Polsce (42,7%) jest jednym z niższych (jesteśmy w tej samej grupie co Rosja, Białoruś, Grecja czy Azerbejdżan). Antykoncepcja postkoitalna (tabletka) jest dostępna jest wyłącznie na receptę (z 45 państw europejskich recepta potrzebna jest tylko w Rosji, Węgrzech, Albanii), bo o miedzianej spirali zakładanej do 5 dnia po stosunku nie wspomnę.

To niech mi ktoś powie, dlaczego mimo tylu zalet dlaczego państwo refunduje antykoncepcji?

Ściskam udami
Wiktoria Morella

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lubrykanty

Palec w pupę to nie gej!