zaczepki Wojtka i penis Marcina



Jak kobieta mówi „nie” to znaczy ’tak”.
Takie przekonanie jest dość powszechne. Bo przecież wiadomo, że kobieta nie wie co jest dla niej dobre. Bo jest emocjonalną, infantylną, no taką niespełna rozumu słodką idiotką, której obowiązkiem jest być ładną i uległą, nie? Więc jej „nie” nie ma znaczenia. A jeśli nawet powie „NIE”, to po co szanować jej prośby?! Nonsens. A zresztą, to jej wina, bo sama się o to prosiła, poza tym tylko żartowałem.

Chcecie mięsa? Proszę.

Bo dzisiaj miałam pewną rozmowę. Na początek kulturalnie, rozmowa o podróżach, a potem jak gdyby nigdy nic pytanie o mój biust i „Przyślij mi jakieś fotki mała. Czemu tylko Tobie wysyłają?”. Daj spokój, nawet mnie nie wk*rwiaj takimi tekstami, bo cię wrzucę na główną. A W. dalej swoje: „przecież wiem, że tylko o to ci chodzi, tylko na to czekasz… misiek, nie mów, że się nie rumienisz”. Nie pogrążaj się. Na prawdę mnie to nie śmieszy. „To cześć. Miło było”. Komu było, temu było.

Albo taki na przykład Maciek.

Marcin to pracownik branży IT, wykształcenie wyższe - absolwent AGH, no popatrz, elita intelektualna naszego kraju, kwiat narodu polskiego. W wolnym czasie Marcin lubi napastować kobiety zdjęciami swojego penisa. Bo jako znawca IT jest przekonany, że może być anonimowy. Bo jako mężczyzna uważa, że może.

Zobacz, łączy nas 34. wspólnych znajomych, co świadczy o tym, że przemoc stosowana wobec kobiet, ich uprzedmiotowienie to nie tylko domena anonimowego Sebixa, „prostaka bez szkoły” albo bezosobowej patoliady, jakby chcieli widzieć niektórzy. Bo amatorem wysyłania obnażonego członka w zwodzie może być  twój znajomy, kolega z pracy, sąsiad, mąż, chłopak, kochanek.

I nie, nie wrzucam wszystkich panów do jednego worka! Ale nie udawajmy, że problemu nie ma.
A ty, mój kolego, myślisz, że mnie zawstydzisz (?), upokorzysz(?) wysyłając swojego serdla z majonezem w stanie erekcji? Albo, że zarumienię się czytając twoje propozycje pooglądania moich, jak piszesz, cycuszków?

Nie, nie zawstydzisz, nie upokorzysz. Nie masz czym. Bo znam swoją wartość. Bo moje ciało jest moje. Bo nie jestem niczyją własnością. Bo jestem człowiekiem. Takim samym jak ty. Po prostu nie mam ochoty oglądać twoich genitaliów. Ani pokazywać swoich.

Niniejszym, informuję wszystkich amatorów uprzedmiotowienia kobiet oraz darmowego obciągu, dym*nka, ruch*nka, cycuszków za free, że nie jestem zainteresowana informacjami ma temat waszej chuci, a mój profil i moja strona nie są miejscem na tego typu wyznania.

I nie, nie będę cię blokować. Przecież nie jestem taką niemiłą, niekulturalną suką. Będę cię publikować.

Bo brak reakcji jest przyzwoleniem.

Ściskam udami
Wiktoria Morella

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lubrykanty

Palec w pupę to nie gej!