26 sierpnia

edukacja seksualna? a komu to potrzebne ?!

Tradycyjnie rozumiana edukacja seksualna koncentruje się na przedstawieniu zagrożeń wynikających z relacji seksualnych, erotycznych, a tym samym seks jawi się jako coś złego: bo możesz zająć w ciążę i zrujnujesz sobie życie, bo możesz ją zapłodnić i zrujnujesz sobie życie, bo możesz się zarazić i zrujnujesz sobie życie, bo będziesz miała łatkę puszczalskiej i zrujnujesz sobie życie, bo cnota jest wartością, bo nie wolno, bo to grzech.


W tym ujęciu pojęcie „edukacja seksualna” sprowadza się do fizycznych, biologicznych, cielesnych aspektów: jak się wkłada, gdzie się wkłada, kto i komu wkłada (i jakie są tego negatywne (sic!) konsekwencje) oraz dlaczego lepiej „tego” nie robić.

Owszem, jest to jedno z ujęć, ale!
To wielkie i krzywdzące uproszczenie, które przynosi więcej krzywdy niż pożytku.

To spłaszczenie znaczenia nie tylko sfery seksualnej człowieka, ale także, w szerszej perspektywie, pojęcia rodziny - naszego życiowego kompasu, względnie stałego punktu odniesienia w dorosłym już życiu.

Chyba każdy dał się uwieść się jednolitym i sztampowym obrazom przedstawianym przez media, każda/-y ma w głowie obraz sielankowego domu: mama i tata, dzieci, wszyscy się kochają, zawsze wspierają, są sobie życzliwi, rozumieją się bez słów i żyją wiecznie. No cud, miód i orzeszki. Tylko to mit. Tak jak nie ma idealnych ludzi, tak i nie ma idealnych rodzin.

Więc… czy straszenie seksem, narzucanie abstynencji seksualnej oraz promowanie tylko jednej (z)obowiązującej koncepcji związku - rodziny jest skuteczne❓ Nie.

Czy przedstawienie tylko i wyłącznie metod antykoncepcji i zasad bezpiecznego seksu jest skuteczne❓ Nie.

Dlaczego❓

Bo edukacja seksualna to nie jest tylko nauka o seksie, ani o prokreacji.
Nie żyjemy w próżni, życie to nie tani pornol klasy C, a wagina i penis nie są odrębnymi bytami, chociaż niektórzy być może tak je widzą. 
Moja wagina jest częścią mnie‼️ Tak samo piękną i normalną jak każda część mojego ciała. Dlaczego miałaby być inna⁉️

Edukacja seksualna obejmuje bardzo szeroki zakres tematyczny.

Począwszy od aspektów somatycznych, fizjologicznych, poprzez emocjonalne, intelektualne, na społecznych kończąc. To tożsamość seksualna, orientacja seksualna, sposoby realizacji ról społecznych, jak i komunikacja międzyludzka. To nauka o postrzeganiu własnego ciała, jego atrakcyjności, o relacjach opartych na wzajemnym szacunku, bezpieczeństwie i zaufaniu, o emocjach i wyznaczaniu własnych granic. To sfera pozwalająca na dyskusję na temat różnych, czasem odmiennych, wartości oraz szacunku i akceptacji różnorodności. Nauki o tym, że każdy z nas jest, ani lepszy, ani gorszy, tylko „inny”. 

Edukacja seksualna to nie tylko przedmiot w szkole. 
Ona trwa przez całe życie.

Ściskam udami
Wiktoria Morella
_
[Krzysztof Lubieniecki, Bakałarz, 1727; edukacja seksualna to nie tylko seks].

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Wiktoria Morella , Blogger