Decyzje o sobie podejmuję sama

Często się tak zdarza, że inni wiedzą lepiej niż my.
A przynajmniej im się tak wydaje, więc uważają, że podejmowanie za nas decyzji jest uprawnione i moralnie słuszne.


Ci „inni”, to niekoniecznie mężczyzna, mąż, ojciec, chłopak, partner. 
To także  matka, żona, dziewczyna, partnerka. Czasem sąsiad, teściowa, kolega z pracy, przyjaciółka.

A przecież cała „zabawa w dorosłość” polega na podejmowaniu własnych, niezależnych decyzji zgodnych z własnym sumieniem, bo każda/każdy z nas jest autonomiczną jednostką.

Bo ostatecznie tylko ty będziesz ponosić konsekwencje. Czasem do końca życia.

Być może popełnisz błąd. Zdarza się. Jednak niezależność w podejmowaniu decyzji dotyczących własnego ciała, życia jest bezcenna, chociaż czasem przychodzi nam płacić za nią wysoką cenę.

Ściskam udami 
Wiktoria Morella

[Charles Frederic Joseph Soulacroix (1858–1933) Secrets, data powstania nieznana; trzy kobiety z wyższych sfer rozmawiają, dwie z nich siedzą na szezlągu, jedna z nich nachyla się i szepcze do ucha: i powiedziałam mu: kochanie decyzje co do mojej osoby lubię podejmować sama.]

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lubrykanty

Palec w pupę to nie gej!