Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2019

Muszę to skonsultować z mężem

Obraz
Kiedyś koleżanka mi powiedziała, że chciałaby mieć męża. 
Nie dlatego, że zakochała się w jakimś meżczyznie i chce z nim spędzić resztę życia; nie dlatego, że chciałaby mieć dziecko "po Bożemu". Albo chociażby dlatego, żeby kupić wspólne mieszkanie na kredyt. 
Bo marzy o tym, żeby móc w pracy powiedzieć jedno, jedyne zdanie: 
"Muszę to skonsultować z mężem".

Bo to jedno zdanie zamyka usta innym ludziom.  Wtedy już nie musi się tłumaczyć, szukać pokrętnych wymówek na niewygodne pytania.  Ale przecież to niesie za sobą dalsze implikacje. Bo fakt posiadania męża to nie tylko prywatna sprawa.  Mąż stanowi o jej prestiżu, podnosi jej wartość w oczach innych, w zaczarowany sposób sprawia, że jej słowa stają się bardziej merytoryczne i sensowne, nadaje jej powagi, zapewnia szacunek, świadczy o tym, że jest "normalna", "taka jak wszyscy", "nie jest wybrakowana". 
Posiadanie męża sprawia, że kobieta staje się pełnoprawną członkinią społeczeństwa. A jak …

Piersi i włoski idą razem w parze

Obraz
Moda na gładkość zobowiązuje. Golą się wszyscy wzdłuż i wszerz: pachy, nogi, bikini, plecy, torsy i pośladki, a nawet rowek w pupci (co boli jak diabli, ale czego się nie robi dla piękności własnej 😉). 
Włosy są nieestetyczne. Są zbędne. No chyba, że na głowie. Tam trzeba zwiększać ich objętość i puszystość.

A piersi często same w sobie są powodem kobiecych kompleksów. A to za małe, a to za duże, za mało jędrne, a to sutki nie takie, bo kolor zły albo wielkość brodawki sutkowej. A przecież każda kobieta ma inne piersi, mało tego obie piersi tej samej kobiety nie muszą być (i nie są!) identyczne. I ta różnorodność jest piękna, chociaż nie wiedzieć czemu wszyscy zachowują się tak jakby tylko jeden kształt i rozmiar był społecznie akceptowalny - jędrna, gładka i stercząca miseczka w rozmiarze "duże C". 
Jędrne i sterczące? Możliwe. W naszej patriarchalnej, zwanej tradycyjną, kulturze dominuje męskie spojrzenie na cielesność, a "jędrne" i "sterczące" symbolizuj…

Święto zmarłych

Obraz
Święto Zmarłych to dla mnie trudny, dość emocjonalny czas. Być może dlatego, że mam duży szacunek do życia, szacunek dla drugiego człowieka. Być może dlatego, że widmo śmierci często stoi za moimi plecami. Być może dlatego, że w tym roku "zaliczyłam" 6 pogrzebów (a 7 od listopada zeszłego roku), przez co w pewnym momencie zawiesiłam Morellową działalność. I chociaż ostatnio dostałam od was wiele heheszkowych, halloweenowych obrazków (, za które serdecznie dziękuję, przy niektórych uśmiałam się pod wąsem ;) ) nie miałam weny, żeby dopisać zabawny komentarz.  Więc mam prośbę, wspominając zmarłych pamiętaj o żywych, bo to oni bardziej potrzebują obecności, bliskości, wsparcia, dotyku, rozmowy.

Wiktoria Morella
[Aleksander Gierymski, Trumna chłopska, 1894; wspominając zmarłych pamiętaj o żywych, bo to oni bardziej potrzebują obecności, bliskości, wsparcia, dotyku, rozmowy].