Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2019

Przemoc

Obraz
Ostatni dick pic, który otrzymałam przekroczył wszelkie granice. Moje granice. Nawet trudno mi opisać wszystkie emocje, które mną targały w ostatnich miesiącach (sic!), bo ich paleta jest tak obszerna, że pewnie wiele z nich nie ma nawet własnej nazwy.
O tym, że mam problem z otrzymywaniem niechcianych zdjęć z amatorskim porno, piszę od dawna. W zasadzie od kiedy zaczęłam swoją przygodę z szeroko rozumianą antropologią seksualności, czy w ogóle seksualnością borykam się z tym spamem.  Pierwsze miesiące były dramatem. Były takie dni, kiedy bałam się wejść na fb. Na samą myśl ściskał mi się żołądek, chciało mi się wymiotować. Bo wiedziałam co mnie tam czeka. 3, 4, może 8 wiadomości od randomowych penisoosób prezentujących swoje wdzięki. Obleśne,  niesmaczne, upokażające.
Byłam zdezorientowana. Nie wiedziałam co mam robić. Nawet przeszła mi przez głowę myśl, żeby przestać pisać. Tylko, że ja bardzo lubię pisać. Więc zrodził się we mnie bunt. Byłam wściekła. Na tych, którzy mi wysyłali p…

Całuję twoją dłoń, madame

Obraz
Całowanie w rękę💋 ma wielowiekową tradycję. I, tu uwaga do osób poszukujących w tym geście swojskiej cebuli, nie jest wymysłem typowo polskim. Lecz, co trzeba przyznać, zakorzeniło się u nas dość dobrze. A wraz z upływem czasu, jak to zwykle w życiu bywa, gest ten upowszechniając się zmienia swoje pierwotne znaczenie. 
Całowanie w rękę💋, w odróżnieniu od równorzędnego, partnerskiego uścisku dłoni, to podkreślenie hierarchii, oddanie hołdu, szacunku (dobrze obrazuje to istniejący do dzisiaj zwyczaj całowania papieża w pierścień) niezaleznie od płci, a od pozycji społecznej. I znak pozwolenia (poprzez wyciągnięcie dłoni) wykonuje osoba całowana. A nie, jak wypadku współczesnego polskiego obyczaju, osoba całująca niejako pociąga sobie dłoń do ust, sama inicjuje pocałunek. 

Równolegle, "spauperyzowanie", przeobrażenie uniwersalnego gestu w stricte męski, czyli całowania damskiej dłoni męskim ustami💋, spowodowało, że nabrał on podtekstu erotycznego, a w konsekwencji stał się swo…

Piątunio 🤪

Obraz
Gdy po sikaniu penisa myjesz Radości wszelakiej także zażyjesz.  Pamiętaj jednak o jednej sprawie, Choć bezsprzecznie brzmi to ciekawie!  Nie wkładaj penisa do wąskiej szparki, Bo cię oparzy podmuch suszarki.

I tym żartobliwym akcentem witam piąteczek 😁 Miłego weekendu! 
Ściskam udami  Wiktoria Morella

Penis jest dwa razy dłuższy niż widać to gołym okiem

Obraz
Niniejszym informuję wszystkich posiadaczy penisów, którym wydaje się, że mają „za małego”, iż w rzeczywistości penis jest dwa razy dłuższy niż widać to gołym okiem.


Pozostała część penisa jest ukryta wewnątrz jamy brzusznej. Wewnętrzna część penisa zbudowana jest z tkanki erekcyjnej (ciało jamiste oraz ciało gąbczaste) i wraz z zewnętrzną częścią kształtem przypomina bumerang.
Ściskam udami Wiktora Morella
[El Greco, portret Jorge Manuela (syna artysty), ok. 1603; mężczyzna patrzy śmiało i mówi: mój penis jest dłuższy niż to co widzisz, bo jego znaczna część znajduje się wewnątrz ciała].

Sutek diabła czy słodycz Wenus?

Obraz
Łechtaczka wcale nie jest małym punkcikiem. 
Bo łechtaczka to organ wewnętrzny, w kształcie odwróconej litery Y.  A to co widzisz, dotykasz to silnie unerwiony żołądź i napletek. 
Łechtaczka zbudowana jest z ciał jamistych, które w momentach podniecenia wypełniają się krwią, pęcznieją, nabrzmiewają. W trakcie erekcji łechtaczka może podwoić swój rozmiar. I to jest normalne❗ 
Wielokrotny orgazm? 😁 Proszę bardzo. Krew napływa i odpływa z łechtaczki, a ona sama w odstępach czasowych pod wpływem stymulacji kurczy się i nabrzmiewa, co posiadaczkom łechtaczki umożliwia wielokrotne szczytowanie. 
Ta widoczna dla oka cześć łechtaczki może byc różnych rozmiarów. Mała, większa, bardziej lub mniej wystająca. Nie ma lepszej czy gorszej. Wszystkie są piękne❗ Wszystkie są orgiastyczne, bo taka jest ich prymarna funkcja. 

Jeśli wielkość łechtaczki nie jest przyczyną bólu w kontaktach intymnych, nie utrudnia codziennego funkcjonowania lub nie stanowi psychicznego dyskomfortu, to każdy jej kształt jest norm…

Kiedy i po co oral z gumą?

Obraz
Piątek, piąteczek, piątunio.  A heheszki heheszkami. 
Jednak morał ze zdjęcia ⬇️ płynie taki: w trakcie uciech oralnych z przypadkową osobą lub zainfekowaną stałą partnerką/stałym partnerem  zachowaj ostrożność.  Szczególnie jeśli w tej konfiguracji jesteś osobą pasywną, czyli stymulującą.

W błonie śluzowej twojej jamy ustnej mogą występować mikro uszkodzenia, a w niektórych przypadkach nawet nieuszkodzona błona nie stanowi skutecznej ochrony. 
W przypadku seksu oralnego ryzyko zarażenia się chorobami przenoszonymi drogą płciową jest podobne jak w przypadku seksu waginalnego czy analnego. Szczególnie w przypadku: wirusów HIV, HPV (brodawczak ludzki), HAV/HBV/HCV, (zapalenie wątroby A, B, C), HSV (opryszczka wargowa) oraz bakterii: dwoince rzeżączki, krętka bladego (kiła) i chlamydiach. 
➡️Jeśli robisz fellatio użyj prezerwatywy (masz szeroki wybór). ➡️Jeśli robisz cunnilingus użyj chusteczek lateksowych (jeśli nie masz, użyj rozciętej wzdłuż prezerwatywy i przez nią stymuluj partnerkę). 
Miłe…

Bo fantazja jest od tego, żeby...

Obraz
Wiesz ile kobiet ma fantazje seksualne?
Zależy od źródła.  Bo rozpiętość jest spora. Od 37% do 100% co przeciętnie, jakby kij wbić w środek, daje... Niestotne, bo przeciez fantazje są czymś tak ulotnym i indywidualnym, że trudno o obiektywny, mierzalny wynik. Porzucmy schematy!  Fantazje seksualne mogą być też czymś wstydliwym. I już nie chodzi o przerysowany obraz żony, która współżyjąc z obowiązku marzy o przystojnym listonoszu. Ani o to, że o kobiecych fantazjach w tonie ekspertów wypowiadali się mężczyźni uzurpując i narzucając kobietom to co powinny (a raczej nie powinny) myśleć na temat własnej seksualności, a co na lata zakodowalo się w naszej kulturze. 
Są wstydliwe, bo czasem wyłamują się z obrazu jaki my same mamy na swój temat. Chociaż my je kreujemy czasem nie są od nas zależne. Ot, taki psikus mózgu. 
Ale jak to?! Stateczna matka, żona, moralnie prawa obywatelską, katolicka marzy o kontrolowanym gwałcie albo o namiętnym wylizaniu wulwy swoje wspołpasażerce z komunikacji miejskie…

11 listopada, Święto Niepodległości

Przydałoby się napisać coś pełnego patosu, coś co zobrazuje moją, naszą miłości do ojczyzny, szacunek dla poległych, dumę z narodu. Coś górnolotnego, motywującego. A może coś z historii, małe przekłamanko? Albo jakąś ciekawostkę! Bo o tym, że Maria Konopnicka, autorka „Roty” wybrała życie z Marią Dulębianką, to pewnie wiesz. Czy była lesbijką? Nie wiem, trzeba się o to zapytać Marii.

Więc powiem wam coś czego nie wiecie. 
Spałam dzisiaj do 10. No, powiesz zaraz, że to niezły nius z dupy. Czy takie nie są najlepsze? Przecież nimi karmi się internet.
Bo co dla ciebie znaczy patriotyzm? 
Czy to incydentalny i bardzo emocjonalny zryw dla idei? Czy to spontaniczne działanie ad hoc? Płacenie podatków? A może to poczucie wspólnoty? Jeśli tak to na jakich zasadach? Na czyich? 
Fala hejtu i nienawiści płynie z obu stron barykady. Polaryzacja społeczeństwa idzie coraz dalej. Jeśli ktoś ma podobne poglądy to dobrze. Jeśli ktoś ma odmienne tym gorzej dla niego. Zdepcz ją/go butem za to, że jest inny…

Feminiatywy

Obraz
Pół internetu ma sraczkę z powodu feminiatywów. Jakby to była co najmniej jakaś śmiercionośna bakteria.
Część internetu wzięło do ręki kaganek oświaty podjęło się wysiłku edukacji.
Szanuję. Nawet bardzo. Bo -ka, -żka, -ra, -ni, -na jest bliskie memu sercu. 
Mogę nawet nieśmiało napisać, że w tym kontekście jestem kobietą czynu, bo "rzeczowniki rodzaju żeńskiego, które utworzono od rzeczowników męskich, dodając do nich wykładnik żeńskości" chętnie używam i deklinuję.  Być może uczę przez zabawę, oswajam.
Opornym na zmiany dyskretnie przypominam, że granice naszego języka są granicami naszego świata.  Zamykanie się w stałych ramach językowych powoduje zwężenie możliwości poznawczych. Bo to kto/co nie jest nazwany/-na nie istnieje. 
Ściskam udami  Wiktoria Morella 

[Granice mojego języka wskazują granice mojego świata. Ludwig Wittgenstein, Traktat logiczno-filozoficzny, 1921; Die Grenzen meiner Sprache bedeuten die Grenzen meiner Welt. Ludwig Wittgenstein, Tractatus logico-philosophicu…

Muszę to skonsultować z mężem

Obraz
Kiedyś koleżanka mi powiedziała, że chciałaby mieć męża. 
Nie dlatego, że zakochała się w jakimś meżczyznie i chce z nim spędzić resztę życia; nie dlatego, że chciałaby mieć dziecko "po Bożemu". Albo chociażby dlatego, żeby kupić wspólne mieszkanie na kredyt. 
Bo marzy o tym, żeby móc w pracy powiedzieć jedno, jedyne zdanie: 
"Muszę to skonsultować z mężem".

Bo to jedno zdanie zamyka usta innym ludziom.  Wtedy już nie musi się tłumaczyć, szukać pokrętnych wymówek na niewygodne pytania.  Ale przecież to niesie za sobą dalsze implikacje. Bo fakt posiadania męża to nie tylko prywatna sprawa.  Mąż stanowi o jej prestiżu, podnosi jej wartość w oczach innych, w zaczarowany sposób sprawia, że jej słowa stają się bardziej merytoryczne i sensowne, nadaje jej powagi, zapewnia szacunek, świadczy o tym, że jest "normalna", "taka jak wszyscy", "nie jest wybrakowana". 
Posiadanie męża sprawia, że kobieta staje się pełnoprawną członkinią społeczeństwa. A jak …

Piersi i włoski idą razem w parze

Obraz
Moda na gładkość zobowiązuje. Golą się wszyscy wzdłuż i wszerz: pachy, nogi, bikini, plecy, torsy i pośladki, a nawet rowek w pupci (co boli jak diabli, ale czego się nie robi dla piękności własnej 😉). 
Włosy są nieestetyczne. Są zbędne. No chyba, że na głowie. Tam trzeba zwiększać ich objętość i puszystość.

A piersi często same w sobie są powodem kobiecych kompleksów. A to za małe, a to za duże, za mało jędrne, a to sutki nie takie, bo kolor zły albo wielkość brodawki sutkowej. A przecież każda kobieta ma inne piersi, mało tego obie piersi tej samej kobiety nie muszą być (i nie są!) identyczne. I ta różnorodność jest piękna, chociaż nie wiedzieć czemu wszyscy zachowują się tak jakby tylko jeden kształt i rozmiar był społecznie akceptowalny - jędrna, gładka i stercząca miseczka w rozmiarze "duże C". 
Jędrne i sterczące? Możliwe. W naszej patriarchalnej, zwanej tradycyjną, kulturze dominuje męskie spojrzenie na cielesność, a "jędrne" i "sterczące" symbolizuj…

Święto zmarłych

Obraz
Święto Zmarłych to dla mnie trudny, dość emocjonalny czas. Być może dlatego, że mam duży szacunek do życia, szacunek dla drugiego człowieka. Być może dlatego, że widmo śmierci często stoi za moimi plecami. Być może dlatego, że w tym roku "zaliczyłam" 6 pogrzebów (a 7 od listopada zeszłego roku), przez co w pewnym momencie zawiesiłam Morellową działalność. I chociaż ostatnio dostałam od was wiele heheszkowych, halloweenowych obrazków (, za które serdecznie dziękuję, przy niektórych uśmiałam się pod wąsem ;) ) nie miałam weny, żeby dopisać zabawny komentarz.  Więc mam prośbę, wspominając zmarłych pamiętaj o żywych, bo to oni bardziej potrzebują obecności, bliskości, wsparcia, dotyku, rozmowy.

Wiktoria Morella
[Aleksander Gierymski, Trumna chłopska, 1894; wspominając zmarłych pamiętaj o żywych, bo to oni bardziej potrzebują obecności, bliskości, wsparcia, dotyku, rozmowy].