31 stycznia

Podróże kształcą 🚗

Podróże kształcą 🚗
Wiesz, moje życie jest światowe, no, europejskie wprost.
A to włoskie kapuczino, a to kawa po irlandzku albo inny Sachertorte rodem z Wiednia.
I tak piję sobie kawkę z fejsikową psiapsi w jednej z kawiarni (!) w centrum Chóśebuz i już mamy się zbierać, ale, no wiesz, może jeszcze skoczę na szybkie, przepraszam za osobisty wątek, siku. Nieświadoma niczego wchodzę do toalety i oczom nie wierzę.
Och, ja durna, gdzie ja miałam głowę, że telefon zostawiłam przy stoliku! Więc w te pędy, po schodach w górę, w pęcherzu chlupie, i telefon łapię, monet szukam po kieszeniach, jedno ełro jest i drugie i mam już 3 €. I zbiegam na dół, i szybciej i szybciej z uśmiechem na twarzy. I mam.

Mówiłam ci już, że podróże kształcą❓


Ściskam udami
Wiktoria Morella


#żartobliwypiątek #sovielspaßfuernur3eur

28 stycznia

Prostytucja małżeńska?

Prostytucja małżeńska?
Ostatnio w rozmowie, której byłam świadkiem, padło stwierdzenie z ust 50-letniej, wierzącej kobiety z wykształceniem wyższym (chociaż, między bogami a prawdą, wykształcenie nie ma tu kompletnego znaczenia), że w małżeństwie nie ma czegoś takiego jak wykorzystanie seksualne, bo sama się na to zgodziła 🤦‍♀️ Podpisując małżeński cyrograf.

(stwierdzenie tej pani jest tak głupie, że brak mi cenzuralnych słów, żeby to skomentować w sposób dosadny)

Bo seks to obowiązek małżeński i nie ma się tu nad czym rozwodzić. I zawsze, według powyższej, absurdalnej (❗) logiki, to mąż ma większe potrzeby seksualne niż, podporządkowana jego potrzebom, aseksualna żona. Raz, dwa, trzy, nogi rozkładasz ty. To oczywiste. Nie może być inaczej. Gwałt małżeński? Nie istnieje. Bo jak się o czymś nie mówi to tego nie ma.
Seks ma także swoje ciemne, okrutne (❗) strony. Gwałt jest jednym z nich. To nie podlega dyskusji.

A mnie tu jednak zastanowiło coś innego. Czysto teoretycznie. Temat jest jest trudny, zawiły. Nie ma jednej, dobrej odpowiedzi.

Bo co jeśli żona godzi się na przedmiotowe traktowanie? W zamian za bezpieczeństwo finansowe, dach nad głową, za beztroskie życie w złotej klatce.


Wszak połączenie potocznego przekonania, że
a) kobieta leci na kasę
b) przemoc seksualna w małżeństwie nie istnieje
uprawomocnia, normalizuje, naturalizuje prostytucję małżeńską.

A ty na ile wyceniasz swoją bezcenną godność❓

Ściskam udami
Wiktoria Morella
___
[Gyula Tornai, Scena w haremie, ok 1900; kulturowe skrypty naturalizują prostytucję małżeńską. A ty na ile wyceniasz swoją bezcenną godność?]

28 stycznia

Podróże kształcą.

Podróże kształcą.
Można sobie też coś kupić. Na przykład okulary na wyprzedaży. Albo ołówek z ananasem z oranżerii księcia Hermana Pücklera (von Muskau).


I powiem ci w tajemnicy, że cel podróży, choćby i geograficznie określony z precyzją kartografa, zawsze pozostaje zagadką. Wyruszamy w podróż pełni nadziei, ciekawości zmieszanej z lękiem. Miałam szczęście. Było mi tak dobrze, że nie chciałam wyjeżdżać. Ale sama/sam wiesz, że różnie to może być. Osiągnięcie celu bywa też rozczarowaniem. Gra nie była warta świeczki, powiesz.

Podróż to gonienie białego króliczka, to pogoń za marzeniami, za szczęściem, to poszukiwanie swojego miejsca na świecie, to podróż w głąb siebie, to czas (!) kiedy możemy zmierzyć ze sobą. Podróż często nadaje sens naszemu życiu. Dla mnie podróż to poczucie wolności.

Czy to ma coś wspólnego z seksem, zapytasz. A no, ma. Bo seks jest podróżą, czasem (!) poświęconym na dotarcie do miejsca destynacji. Czasem to samotna wędrówka, czasem powolny spacer we dwoje, a czasem zorganizowana wycieczka w większym towarzystwie. Jeśli we współczesnej kulturze instant spełnienie seksualne orgazmem zwane staje się "must be", obowiązkowym celem podróży, punktem do odhaczenia na liście zadań, to... wszystko to co dzieje się przed nim staje się tylko nic nie znaczącym środkiem.
A byłoby szkoda, prawda?
Przecież najbardziej twórcza, inspirująca i podniecająca jest obietnica spełnienia.

Ściskam udami
Wiktoria Morella

25 stycznia

#żartobliwypiątek

#żartobliwypiątek
Byłam w niedzielę z psiapsiami na kawie ☕. Prawdę mówiąc, na herbacie z ciastkiem 🥧. A tak zupełnie na serio, był to napar na odporność: yerba mate, miód, imbir, chilli w plasterkach i pomarańcze. 🍯🌶️🍊

Powiadam ci, od tej niedzieli to nic tylko nogami przebieram w oczekiwaniu na #żartobliwypiątek. Zobacz jaki cudny rachunek 🧾 dostałam.


To jest więcej jak pewne, że pisanie o seksualności jest moim przeznaczeniem. Nie może być inaczej 😉

Ściskam udami
Wiktoria Morella

23 stycznia

Multiorgazm

Multiorgazm
Wczoraj już prawie zasypiałam, kiedy wpadł mi do głowy genialny temat na dzisiejszy wpis. Petarda. Cymes, myślałam. Zapisać❓ A gdzie tam, jest tak absolutnie genialny, że przecież go zapamiętam. No i nie pamiętam. 

Jednak, za sprawą aktów Lyapkalo, trochę kiczowatych, ale przede wszystkim przedstawiających postaci pełne radości ze swojego ciała i seksualności (, które po prostu mnie urzekły🤩), myśl na dziś mam równie cenną, czyż nie? 😉

Zapewne wiesz, że kobiecy orgazm może być cykliczny (możliwość wielokrotnego szczytowania). A wtedy nie potrzebna jest przerwa na regenerację sił. Co najwyżej na złapanie tchu 😉

Ten orgazmiczny fenomen dotyczy średnio ⅓ aktywnej seksualnie populacji kobiet (a na zdolność zwielokrotnionego orgazmu wpływ mają czynniki biologiczne zależne od stanu poziomu hormonów, układu nerwowego, ale także emocjonalne czy kulturowe). Uwaga❗Bezpośrednia stymulacja łechtaczki w połączeniu z samomiłością zwiększa prawdopodobieństwo multiorgazmiczności. 


Bo zdarza się, że po pierwszym orgazmie czuje się niedosyt, jakby pierwszy był zapowiedzią czegoś większego albo niedokończoną historią. I to jest normalne.

Ściskam udami 
Wiktoria Morella 
___
[Victor Lyapkalo, Olga, 2008; spełniona kobieta leży naga, odkryta lekko szalem i mówi: czasem po pierwszym orgazmie czuję się niespełniona i mam ochotę na kolejny. I to jest normalne].

22 stycznia

Co świadczy o męskości?

Co świadczy o męskości?
Opowiem ci pewną historię.
Był sobie chłopiec, mężczyzna w zasadzie. Wysportowana sylwetka, bujny, męski zarost, szeroka klatka piersiowa, umięśnione łydki. Jego penis mieścił się w normie, orgazmom towarzyszyły wytryski. Lubił też uprawiać seks i czerpał z tego satysfakcję, bo dlaczego by nie.
Miał jednak kompleks na punkcie swoich jąder. A w zasadzie ich braku. Tak się złożyło, że w życiu płodowym lub zaraz po jądra nie wstąpiły do moszny. Czy często się to zdarza❓ Średnio 1-2% genitalnych chłopców dotyka wnętrostwo. Tak, miał być operowany w dzieciństwie, ale najpierw był za mały, później już za duży (dorastał), i ostatecznie do lekarza trafił jako młody mężczyzna.
Więc, czuł się heteroseksualnym mężczyzną, wyglądał jak mężczyzna, miał męski kariotyp 46, XY, testosteron i hormon antymullerowski w normie.
Gdy trafił na stół operacyjny okazało się, że poza penisem, jądrami , nasieniowodami miał także w pełni rozwiniętą macicę oraz jajowody. Uprzedzając fakty, powiem ci, że do moszny udało się sprowadzić tylko jedno jądro, w miejsce drugiego wystawiono protezę, a po badaniu spermy okazało się, że nie było tam plemników (był bezpłodny).
Chętnie dzielimy ludzi na kobiety i mężczyzn, bo tak jest łatwo. Faktem jest jednak, że mimo usilnie szukanych różnic jesteśmy, także pod względem biologii, do siebie podobni. Bardziej niż by to się mogło wydawać. Do 8 tygodnia życia płodowego każdy z nas posiada 2 zestawy podstawowych struktur (przewody Wolffa - męskie i przewody Mullera - żeńskie) i dopiero pod wpływem wyrzutu hormonów jedna z nich się uwstecznia.
Czy nadal twierdzisz, że posiadanie macicy/penisa jest wyznacznikiem kobiecości/męskości❓


Ściskam udami
Wiktoria Morella
___
[Marzena Gawrysiak, Lekcja anatomii; mimo różnic jesteśmy do siebie podobni. Bardziej niż to by się mogło wydawać na pierwszy rzut oka].

20 stycznia

Seks dobry

Seks dobry
Kobieta - lewa - bierna - domowe.
Mężczyzna - prawy - aktywny - publiczne.

Na tych binarnych fundamentach osadza się patriarchat nasz powszedni.
Ten kulturowy skrypt, monotonnie, beznamiętnie, zbiorowo powtarzany z pokolenia na pokolenie silnie ukształtował i nadal kształtuje sposób postrzegania świata przez jednostkę. I posiada status obiektywnej prawdy, chociaż jest tylko jedną z wielu możliwych opcji.

No i to ma swoje odbicie w łóżku. Nie może być inaczej.
Ona jest uległa i bierna, bo myśli, że tak trzeba. Bo taka jest jej powinność. Bo za nieposłuszeństwo wobec tradycji otrzyma łatkę "dziwki". Seks służy zaspokajaniu jego potrzeb. Albo jest zapłatą za utrzymanie i dach nad głową. Albo służy posiadaniu dzieci. Wszak uświęcone macierzyństwo jest kwintesencją kobiecości.

Lub odwrotnie.

Ona w walkę o równouprawnienie przenosi do łóżka. I chociaż skrycie marzy o tym by uległą być nie pozwala sobie na to. Bo jak to?!

Pojawiają się frustracje.

Seks to przestrzeń, w której cały czas negocjuje się wspólne sensy, zasady, normy. Nic nie jest dane raz na zawsze. Zmieniamy się my, zmienia się nasz seks.


Dobry seks to seks w zgodzie ze sobą samą/samym. A posługując się schematycznym, zero-jedynkowym myśleniem, wpisując się w normy powinności przeniesione z codziennego życia tracimy to co cenne: doświadczenia samej siebie.

Ściskam udami
Wiktoria Morella
___
[Viktor Lyapkalo, At samovar, 2000; Dobry seks to seks w zgodzie ze sobą samą/samym].

19 stycznia

Orgazm

Orgazm
Orgazm jest jeden.
W mózgu.
To czysta fizjologia.
Każda/każdy, niezależnie od płci, orientacji, preferencji, kto ma mózg oraz sfery erogenne może przeżywać orgazm.

Ale tak się jednak nie dzieje, nie w każdym przypadku.
Sprawa jest bardziej skomplikowana, bo mózg sprawia, że myślimy.

Mniej lub bardziej świadomie kierujemy się kulturowymi skryptami, kalkami. Bo tak nie wolno, nie wypada, bo to grzech. “Nie jestem dz*wką” albo “nie jestem wystarczająco (w rozumieniu zobowiązujących standardów) ładna”, “nie chce się ośmieszyć” i “ma być idealnie”.

Czytamy, chcąc nie chcąc, miliony artykułów o technice, wszak wszędzie o tym piszą “jak”. Zrób tak lub siak albo jeszcze inaczej albo zmień partnera/partnerkę, a orgazm będzie. A czasem go nie ma.

Frustracja. Poczucie wybrakowania murowane.
Pojawia się presja. Bo w dobie dyscyplinowania ciała, wiecznych projektów, innowacji, dedlajnów i realizacji strategii, orgazm staje się celem, kolejną rzeczą do odhaczenia z listy zadań.
I z orgazmu nici, bo zapominamy, że seks to nie Wielka Pardubicka. To nie wyścigi. To podróż.


I jak wiele dróg prowadzi do Rzymu tak wiele dróg prowadzi do orgazmu. I każda z tych dróg jest dobra (!). Czasem prosta, czasem kręta i wyboista. Każda droga jest inna, tak jak i każdy orgazm jest inny, niezależnie od miejsc stymulacji. Najważniejsza jest wspólna, bezpieczna (!) podróż, a dotarcie do stolicy imperium jest tylko wisienka na torcie. O czym, często zapominamy.

Ściskam udami
Wiktoria Morella

[Lucian Freud, Benefits Supervisor Resting, 1994; kobieta leży i mówi: najprostsza droga do orgazmu? Poznać i zaakceptować swoje niedoskonałe ciało].

17 stycznia

#żartobliwypiątek

#żartobliwypiątek
Jak co tydzień, czas na #żartobliwypiątek 😁

Dziś na tapet leci screen (zwróć uwagę na warstwę tekstową i kontekst) za pośrednictwem #luźnegatki.

Zostawiam bez komentarza (, bo mi 🤯😳⁉️😅)

A ty co o tym sądzisz❓🤔


Ściskam udami
Wiktoria Morella

#męskość #kobiecość
#kobieta #mężczyzna #ciąża #płodność #aborcja #prolife #tak #nie #mojadecyzja #mojeciało #swiadomywybor #wiktoriamorella

14 stycznia

Smells like my vagina

Smells like my vagina

Pewnie już wiesz, świeczki o zapachu waginy to, mimo wysokiej ceny (75 $), sprzedażowy hit, a pikanterii dodaje fakt, że sygnowane są przez Gwyneth Paltrow, więc można sobie odpowiedzieć o czyją pochwę chodzi.

Marketingowy majstersztyk.



Najczęściej na temat zapachu waginy Gwyneth wypowiadają się panowie. Z dużym prawdopodobieństwem mogę stwierdzić, że nie jedną waginę w życiu wąchali, więc znają się na temacie.


Tylko nie wiedzieć czemu wielu z nich z przekąsem twierdzi, że jakby miało płacić za wąchanie pochwy to już lepiej pójść na targ rybny. To się nawącha za darmo, c'nie❓

I tak, i nie.

Bo nadal pokutuje powszechne przekonanie, że kobiece okolice intymne zalatują surową rybą.

Czy to możliwe❓Tak.

Otóż, rybi zapach z pochwy jest objawem infekcji (a powodem stanu zapalnego jest zachwiany naturalny, kwaśny odczyn pH pochwy, który powoduje nadmierne namnażanie się bakterii beztlenowych lub zakażenie pierwotniakami - rzęsistki pochwowe).

Przyczyn może być wiele: stres, nieprawidłowa higiena, antybiotykoterapia, wkładki domaciczne, antykoncepcja homonalna lub bardziej prozaicznie, otarcia czy mikrourazy w trakcie stosunku. Do zakażenia pierwotniakiem może dojść poprzez stosunki seksualne, ale także brak higieny, w tym kontakt z zainfekowaną, zaschniętą spermą.


W połowie przypadków JEDYNYM objawem bakteryjnego czy pasożytniczego zapalenia pochwy będzie biało szara lub pienista wydzielina o rybim zapachu.


Czasem infekcji może towarzyszyć ogólny dyskomfort okolic intymnych (ból, także po stosunku, świąd, pieczenie, częstomocz, ogólne uczucie zmęczenia, podwyższona temperatura ciała).


Przez wieki kobiety (i mężczyźni) borykały się z infekcjami okolic intymnych stosując naturalne metody leczenia. Wszak innych nie było. Można domniemywać, że z bardzo marnym skutkiem, skoro w kulturowych skryptach z wiedzy tajemnej przekazywanej z ojca na syna nadal pokutuje przekonanie, że naturalny zapach pochwy to zapach 🐟.

A czy to normalne ❓Nie.

Z braku rzetelnej wiedzy, dobrej diagnostyki i skutecznych metod leczenia patologia została uznana za normę.

Ściskam udami

Wiktoria Morella

13 stycznia

Pozorna kontrola

Pozorna kontrola


John William Waterhouse, The Lady of Shalott, 1888; kobieta siedzi w łódce mówi: nadmierna dbałość o własny wygląd daje z złudne poczucie kontroli nad własnym życiem.

Ściskam udami
Wiktoria Morella 

12 stycznia

Hydrauliczna proteza penisa

Hydrauliczna proteza penisa
Dysfunkcje seksualne dotyczą około 30% populacji bez względu na płeć. Niezależnie od przyczyny (czynniki biologiczne, osobowościowe, społeczno-kulturowe) objawy są podobne: utrata ochoty na seks lub, w przypadku mężczyzn, impotencja.

Nieinwazyjnym leczeniem impotencji jest farmakoterapia. Nie każdy jednak może się poddać tej terapii, a i ze skutecznością bywa różnie.


 Hydrauliczna proteza penisa

To inwazyjna metoda leczenia impotencja, wykonywana w ogólnej narkozie. Zabieg polega na wszczepieniu w ciała jamiste penisa (od spodniej strony członka, omijając nerwy odpowiedzialne za przekazywanie do mózgu doznań seksualno-erotycznych) dwóch podłużnych, cylindrycznych implantów oraz umieszczeniu w worku mosznowym mechanizmu pompującego wraz ze zbiornikiem z solą fizjologiczną.

Proteza umieszczona jest całkowicie wewnątrz ciała, co pozwala na zachowanie naturalnego wyglądu męskich genitaliów. I, jak wierzyć naukowcom, nie powoduje dyskomfortu w codziennym funkcjonowaniu. We wzwodzie jest praktycznie niewyczuwalna, a gdy penis jest w stanie spoczynku można wyczuć mechanizm pompujący (oczywiście jeśli ktoś wie gdzie szukać “trzeciego jądra” 😉).

Proteza nie wpływa na spontaniczność pożycia, bo czas od momentu aktywacji mechanizmu pompującego do pełnego wzwodu to ok 10-20 sekund. A po stosunku wystarczy zdezaktywować wzwód poprzez zwolnienie zastawki w mechanizmie pompującym.

95% mężczyzn deklaruje, że jest zadowolonych z erekcji uzyskanej ze wsparciem protezy. A niektórzy twierdzą, że seks z protezą jest bardziej satysfakcjonujący: pełna erekcją pozwala na lepszą niż dotychczas stymulację prącia.

Warto jednak wiedzieć, że po usunięciu protezy naturalna erekcja nigdy nie będzie możliwa. Proteza nie ma też dożywotniej gwarancji, średnio co 10-12 lat należy ją wymienić na nowy model. Co ważne, w odróżnieniu od rekonstrukcji/korekty piersi z przyczyn zdrowotnych, hydrauliczna proteza penisa jest w Polsce tylko częściowo refundowana.

Natomiast w szerszym kontekście, hydrauliczna proteza penisa zmienia postrzeganie męskiej seksualności: erekcja jest zawsze możliwa (!), niezależnie od chęci właściciela.

Ściskam udami
Wiktoria Morella

[Jacques-Louis David, Académie dite Patrocle, 1780; impotencja stygmatyzuje. Zupełnie niepotrzebnie. Bo to najpowszechniejsza męska dysfunkcja seksualna].

11 stycznia

Dziękuję 🧡

Dziękuję 🧡
A było to tak, wchodzę wczoraj na swoją stronę, która, jak pewnie wiesz albo się domyślasz, nazywa się tak ja jak pisane łącznie, tylko na końcu ma .pl. Ale nie tak normalnie, czy przez apke w telefonie, z której codziennie wrzucam swoje posty z pełnym przekonaniem, że i tak nikt tego TAM nie czyta. Ot, prywatne archiwum. Nie, nie, wczoraj poniosła mnie jakaś fantazja dzika albo inne szaleństwo i weszłam od tej bardziej roboczej strony strony.
I, borze zielony, oczom nie wierzę❗
Moją stronę odwiedziło do wczoraj 8272 osób 😳😄
No, myślałam, że spadnę z krzesła! Nawet komentowaliście! O czym, oczywiście, dowiedziałam się dopiero wczoraj (przepraszam, że wcześniej nie odpisałam).
Domyślam się jednak, że nie podzielasz mej radości, którą się z tobą właśnie dzielę w ten #żartobliwypiątunio, a ilość wejść obchodzi cię tyle co zeszłoroczny śnieg, więc mam dla ciebie nagrodę pocieszenia.


Ściskam udami
Wiktoria Morella

#wiktoriamorella #mademyday
#happiness #mypage #żartobliwypiątek #toniearchiwum #rysunki #draw #toniesilikon #natural #naturalbody #woman #polishgirl #bodypositive #ciało #lubiesiebie #weekendvibes

08 stycznia

🍩

🍩
Niszowy, jeszcze nie tak dawno objęty tabu, seks analny wszedł tylnymi drzwiami do mainstreamu współczesnej (pop)kultury.

Łatwy dostęp do pornografii, przemiany w obyczajowosci społecznej, o czym nie muszę ci mówić, sama/sam to wiesz, wszak nie żyjemy w próżni, sprawiają, że hasła takie jak fisting analny czy wybielanie odbytu stają się równie powszechne jak pączki z lukrem🍩

Oczywiście, są takie osoby, które uwielbiają 🍩, są takie, które jedzą 🍩 okazjonalnie, od święta albo marzą o 🍩 skrycie, a są też takie, które 🍩 nie jedzą w ogóle (normalna sprawa, każdy ma do tego prawo i nikogo nie można zmuszać do jedzenia 🍩❗). Jednak nie da się ukryć, że niezależnie od 🍩 preferencji większość z nas wie czym ten rzeczony 🍩 jest. 

I chociaż 🍩 jest jedną z bardziej egalitarnych części ciała, seks analny ma silne, stereotypowe (!) kontacje z męskim homoseksualizmem. 
Gej = 🍩❓
Niekoniecznie. 


Clue i morał tej historii jest taki: nie każdy homoseksualny mężczyzna lubi/uprawia seks analny. 

Ściskam udami 
Wiktoria Morella 

[Domenico Cresti (Passignano), fragment Bathers at San Niccolo, ok 1600; nie każdy homoseksualny mężczyzna lubi/uprawia seks analny].

08 stycznia

Utopijna metafora

Utopijna metafora
Na początku to był chaos, a potem, jak już wyłonił się człowiek i świat uporządkowanym się stał, okazało się, że ludzie mieli po 4 ręce, 4 nogi i głowę o dwóch twarzach. 
Tak było, słowo daję. Zresztą, nie mogło być inaczej.

Ludzie z czasem zaczęli podważać boski autorytet swoich stwórców. Więc pewnego dnia Zeus, w przypływie silnego wzburzenia i w dzikim szale, dzisiaj trudno podać jednoznaczną przyczynę, rozciął człowieka na pół (chociaż  Arystofanes w "Uczcie" Platona z Zeusa czyni li tylko pomysłodawcą, co dla nas samych, na jedno wychodzi). 
I od tej pory,  każdy człowiek szuka swojej drugiej połówki, swej miłości jedynej z boskiego przeznaczenia. 


Mimo, że od czasów Zeusa wieków minęło ze 100, to nadal wierzymy w mit drugiej połówki. Bo my, ludzie o głowie z jedną twarzą, lubimy takie historie.  Dlaczego? No cóż, zwalniają nas z odpowiedzialności za nasze czyny, słowa, za nasze życie. To jednak prosta droga do rozczarowania. 

Dobry związek opiera się na ciągłym negocjowaniu wspólnych sensów. 
Uwierz mi, wiem coś o tym. 

Ściskam udami 
Wiktoria Morella 

[Rene Magritte, Syn człowieczy, 1964; Jak dwie połówki jabłka? Utopijna metafora].

06 stycznia

Dbanie o higienę intymną jest męskie

Dbanie o higienę intymną jest męskie
O pielęgnacji ciała mówi się sporo.
A mimo wszystko o higienie penisa mówi się niewiele. Temat jest społecznie marginalizowany. W przeciwieństwie do kobiecej higieny intymnej, wszak co druga reklama trąbi o obligatoryjnej świeżości c*pki. 


Dlaczego męska higiena intymna jest ważna? 
Pomijając kwestie smakowo-zapachowe w przypadku kontaktów seksualnych, brak higieny jest najczęstszą przyczyną zapalenia żołędzi i napletka. 

Jasne, zapalenie może być wynikiem infekcji bakteryjnej (dwoinki rzeżączki, chlamydie), grzybiczej (z rodzaju Candida) czy wirusowej (opryszczka). Jednak to stosunkowo niewielki odsetek tej powszechnej dolegliwości. 

Łatwiej o utrzymanie higieny mają posiadacze penisa bez napletka (przyczyną usunięcia fałdu skórnego mogą być zwyczaje religijne, praktyczne lub efekt uboczny operacyjne leczonej stulejki), więc jeśli napletek to nie twój problem, przejdź do punktu 2.

1. Po pełnym zsunięciu napletka, 
2. ciepłą wodą, zmyj znajdującą się pod napletkiem (głównie w rowku zażołędnym) mastkę, czyli nic innego jak resztki spermy, złuszczony nabłonek, mocz oraz bakterie, które je rozkładają. 
3. Myj się dłonią w kierunku od żołędzi do końca penisa. 
Możesz również umyć się dedykowanym do tego celu preparatem o neutralnym pH. Bo tak jak i w przypadku kobiecych miejsc intymnych, męskie genitalia lepiej się czują kwaskowatym środowisku.
4. Nie zapomnij o jądrach! One również są pokryte twoją fizjologiczną wydzieliną. I, w odróżnieniu od penisa, pocą się.
5. Wytrzyj genitalia czystym ręcznikiem.

Voila! 

Szczególną higienę powinni zachować chłopcy (do 3 roku życia napletek jest zlepiony z żołędzią i jest to naturalne, ale też utrudnia zachowanie higieny), osoby otyłe oraz cukrzycy. 

Brak higieny i brak leczenia to nie tylko chwilowy dyskomfort (ból, świąd). 

Konsekwencją nieleczonej infekcji może być: pozapalna stulejka (zwężenie napletka), która w skrajnym przypadku uniemożliwia oddawanie moczu, zwężenie ujścia cewki moczowej, blizny, zniekształcenie żołędzi, zrośnięcie napletka i żołędzi.

Dlaczego o tym piszę?

Bo czysty penis jest także w moim, nomen omen, interesie.

Ściskam udami
Wiktoria Morella 

[Sylvia Sleigh, Łaźnia turecka, 1973; dbanie o higienę intymną jest męskie] 

03 stycznia

#żartobliwypiątunio

#żartobliwypiątunio
Ależ, bardzo przepraszam, tak, tak, oczywiście, owszem, to tu i teraz to nie ma nic wspólnego z tym plugawym słowem na "p" albo “s”, które u niektórych budzi wstyd i zażenowanie, bo to grzech, brud i profanum lub sromota, no daję słowo harcerki, którą nigdy nie byłam, ale wiesz, wczoraj pisałam o postanowieniach noworocznych, a jak się powie A, to potem jest B, a nawet C, wiem, bo chodziłam do szkoły, tak, tak, zaiste, pisałam, pisałam, cóż może i tak nie do końca sens był taki, ale kto by tam czytał, bo to tylko nic nie znaczący zbitek znaków, wczorajszy sen albo co gorzej, jakieś tam tra la la, przebrzmiałe echo przeszłości, a w ogóle i w szczególe, wiem co w trawie piszczy, bo nie jestem w ciemię bita, choć bitą śmietanę lubię, a owszem, i znam najnowsze trendy, bo wczoraj widziałam nie tylko gazetkę z Lidla, ale też czytam twoje wpisy na fejsiuniu, i w ogóle, wszyscy coś tam sobie postanawiają, że tamto, a może i nawet owamto, a może schudnę, a poćwiczę trochę, a może i nie, ale przecież intencje się liczą, a chcieć to móc, więc kupię sobie ten strój do fitness chociaż i tak nigdy w nim nie będę ćwiczyć, no może raz albo co najwyżej dwa, byle tylko zdjęcie zrobić, taki słodki selfik jak nutelka, że niby na spontanie a ustawiany, bo nie może być inaczej, przecież jak coś jest na zdjęciu to musi być prawda najprawdziwsza, może nawet zacznę biegać i to nie tylko do tramwaju, który właśnie odjeżdża, tylko dalej, no na przykład do autobusu, chociaż w zasadzie to zapomniałam, że przecież ważna jest samoakceptacja, a ja przecież bardzo lubię siebie, bo fajna jestem, a i ciało to mam piękne niczym rącza łania, tylko te kilogramy zbędne, ten tłuszczyk mój kochany i najmilejszy, to wina sałatki świątecznej i parszywego serniczka co był bez rodzynek i dlatego taki dobry, bo jam święta niczym anioł upadły, ojojoj jak mi się nie chce, ale skoro wszyscy robią te przysiady, pajacyki albo inne wymachy, to potem mówią że to nie dieta, ćwiczenia i chirurgia plastyczna tylko seks, bo seks działa cuda, a jak mówi ktoś coś to pewnie wie co mówi, bo jakby nie wiedział to by nie mówił, więc ja też ci powiem, bo mówić lubię, że nie pozostaje mi nic innego jak podążać za tłumem i być fit, czyż nie?


Ściskam udami
Wiktoria Morella

01 stycznia

Co ma pochwa do postanowień noworocznych?

Co ma pochwa do postanowień noworocznych?
Chciałam napisać coś o postanowieniach noworocznych i pojechać klasyką, że schudnę, rzucę palenie, ograniczę alkohol, zacznę więcej ćwiczyć, będę żreć mniej, nauczę się czegoś nowego, pojadę gdzieś gdzie jeszcze nie byłam lub że nie mam żadnych postanowień (niepotrzebne skreślić). 
Ale tak się składa, że od 3 dni żadna celna puenta nie przychodzi mi do głowy. Nie, miałam jedną. 
Jako puenta chciałam napisać, że pochwa sama się oczyszcza. 
No, ale w sumie oko, wątroba, czy tam inna kiszka też. I wcale nie trzeba żadnej diety cud zwanej detoksem, która nie wiedzieć dlaczego głównie polega na zakwaszaniu organizmu.

Chociaż (uwaga❗) pochwę - seks zabawkę to nie dotyczy, ją po samomiłości trzeba dokładnie wypłukać, a najlepiej umyć preparatem do delikatnej skóry i pozostawić do wyschnięcia. Nieodpowiednia impregnacja sztucznej pochwy kończy się ostrym driftem i obolałym członkiem. 

Kwaśny odczyn (pH 3,8 - 4,4) ludzkiej pochwy zapobiega namnażaniu się bakterii i grzybów oraz rozwoju drobnoustrojów. Zachwianie równowagi kończy się infekcją. Dlatego nie myje się pochwy, nie płucze irygatorem (płukanie nie jest formą antykoncepcji), nie szoruje się pochwy mydłem. 
Wydzielina z pochwy nie tylko nawilża ją, ale także oczyszcza. Wydzielina nie jest jednak zawsze taka sama, jej wygląd, konsystencja oraz ilość zmienia się wraz z cyklem, ale także wiekiem czy pobudzeniem seksualnym, ciążą. Więc jeśli nie odczuwasz dyskomfortu w okolicach intymnych najprawdopodobniej wszystko jest w normie👍

Ach, i bym zapomniała: infekcje grzybiczne czy bakteryjne nie muszą być (i zazwyczaj nie są) pokłosiem kontaktów seksualnych. 

Czy zatem jedyne co pozostaje to wietrzenie❓ 
Nie. Owszem, okolice intymne myje się, ale wargi sromowe, łechtaczkę, ujście cewki moczowej oraz okolice odbytu. Najlepiej preparatem przeznaczonym do tego celu. 

A puenta pisana także jako pointa niech będzie taka: pochwy się nie myje. Ona oczyszcza się sama.


Ściskam udami 
Wiktoria Morella 

[Amedeo Modigliani, Nude on a Divan, 1918; naga kobieta leży i mówi: nie myję pochwy, ona oczyszcza się sama. I to jest normalne]

01 stycznia

Nie strzelam

Nie strzelam



[Alfred de Dreux, „Pies w fotelu”, 1857; na stoliku stoi lampka wina, pies siedzi rozwalony w fotelu i mówi: nie strzelam w Sylwestra].

Ściskam udami 
Wiktoria Morella 
Copyright © Wiktoria Morella , Blogger