12 marca

Nie znaczy nie




W odpowiedzi koledze z pracy, który wczoraj usilnie insynuował mi, że podjęta przeze mnie decyzja nie może być racjonalna i ostateczna, bo jestem kobietą (a jak wszem i wobec wiadomo, kobiety decyzje podejmują tylko pod wpływem emocji, najlepiej silnych i irracjonalnych, bo myślenie, stanowczość, konsekwencja, samoświadomość, samodecyzyjność zdecydowanie nie są ich domeną, a tak w ogóle to zaraz możesz zmienić zdanie, bo wiadomo, że kobiety to nie wiedzą co chcą w życiu) chcę po raz ostatni powiedzieć: kochanie, moje nie znaczy nie.






Ściskam udami
Wiktoria Morella
___
[Parmigianino, Portret Anety, 1520; kobieta mówi: kochanie, moje nie znaczy nie].
___
Tak, tak mu też powiedziałam wczoraj. 
Jednak uważam że deprecjonowanie, ocenianie własną miarą, niemerytoryczna i nic nie wynoszącą krytyka decyzji innych osób (w szczególności tych "głupich z natury" 🤦‍♀️) jest, niestety, dość powszechne. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Wiktoria Morella , Blogger