08 marca

#niezapominajki

Co 5 kobieta w Polsce jest ofiarą gwałtu.
W większości przypadków gwałciciel pozostaje bezkarny. Usprawiedliwiony. Społecznie rozgrzeszony. I bezkarny.

W większości przypadków winą za gwałt zostaje obarczona ofiara.

Po fakcie zostaje pozostawiona sama sobie, sama musi borykać się z doznaną traumą, szukać pomocy. A jej słowa nie znaczą nic.

To jej wina. Sama chciała, sama się o to prosiła, po co tam poszła, mogła się tak nie ubierać. On przecież ma swoje biologiczne potrzeby (i to go usprawiedliwia), on był pijany (i to go usprawiedliwia, nie wiedział, że nie to znaczy nie (i to go usprawiedliwia), miał złe wzorce i trudne dzieciństwo (i to go usprawiedliwia).

My, jako społeczeństwo wymuszamy na ofierze poczucie wstydu.
Po co o tym mówisz, to nic nie zmieni, po co o tym mówisz, wstyd przynosisz rodzinie, po co o tym mówisz, przecież to twoja wina, po co o tym mówisz, sama się prosiłaś, po co o tym mówisz, powinnaś o tym zapomnieć, po co o tym mówisz, to mnie nie dotyczy, po co o tym mówisz, powinnaś o tym zapomnieć, po co o tym mówisz, nic się nie stało, po co o tym mówisz, to był komplement, po co o tym mówisz, przecież to dobry chłopak, po co o tym mówisz, zniszczysz mu życie, po co o tym mówisz, może intencje miał dobre, po co o tym mówisz, to niemożliwe, po co o tym mówisz, to tylko dzieje się wśród patologii.

Przenosimy wstyd na ofiarę. Każemy jej się tłumaczyć. Czuć się winną.
Tymczasem to nie jej wina. To nie jej wstyd.

Winny jest sprawca. I nic go nie usprawiedliwia.

Ściskam udami
Wiktoria Morella

[Jacopino del Conte, XVI wiek, Lucretia; kobieta dumnie patrzy i mówi: doświadczyłam przemocy seksualnej. I to nie moja wina. Nie mój wstyd].

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Wiktoria Morella , Blogger