13 kwietnia

Łańcuszki gorsze od zarazy?

W internetach krąży łańcuszek wspierający ofiary przemocy domowej. I mam bardzo mieszane uczucia co do proponowanej formy okazywania wsparcia/pomocy. 

Jak się pewnie domyślasz chodzi o hasło "Kosmetyki do ciała", a w zasadzie o złożenie fikcyjnego zamówienia. A wtedy ja (, czy też inna osoba, która otrzyma to hasło) wzywa policję.






I żeby było jasne: potępiam przemoc, pomagam też dziewczynom (i nie, nie chwalę się tym publicznie w celu autopromocji). Mam świadomość, że kwarantanna domowa sprawia, że ofiara nie może uciec. Aktów przemocy jest znacznie więcej. I jest to problem (‼️). 









Tylko:
➡️o "zamówieniu na kosmetyki" wiedzą wszyscy. Także oprawca. W zemście za donos przemoc może eskalować
➡️jednorazowa pomoc nie rozwiązuje złożonego problemu przemocy domowej 
➡️jednorazowa forma okazania wsparcia nie jest skuteczna 
➡️pomagając wiem (niestety z doświadczenia), że niektóre osoby chcą się na tym wypromować/ugrać coś dla siebie/zarobić 
➡️nie sposób zweryfikować prawdziwości sytuacji, co w przypadku kiedy ktoś zgłasza hasło dla beki/dla zemsty/z ciekawości 

Pojawiają się pytania:
➡️na ile i czy w ogóle osoba deklarująca pomoc ma świadomość z jakim (często) obciążeniem psychicznym wiąże się pomoc? 
➡️czy osoba pomagając jest gotowa także na inne formy pomocy? Bo pomoc wiąże się odpowiedzialnością. 

Idea słuszna. Pomoc ofiarom przemocy powinna być codziennym, ludzkim odruchem. Nie tylko symbolicznym zrywem w czasach zarazy. Forma? Nie przekonuje mnie. 


Jeśli jednak jestem w błędzie to wyprowadź mnie z niego. 

Ściskam udami 
Wiktoria Morella
_
[Amedeo Modigliani, Służąca, 1916; pomoc ofiarom przemocy powinna być codziennym, ludzkim odruchem].

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Wiktoria Morella , Blogger