28 maja

Złośliwość czy asertywność?

Jakby nie patrzeć w kalendarz Dzień Matki za nami, Dzień Dziecka, jeśli wierzyć gazetkom reklamowym, już za pasem, za chwilę Dzień Ojca.

Czyimś dzieckiem jestesmy wszyscy - bo tak wynika z praw natury, reszta jest kwestią wyboru/losu/przypadku.
Ale czy tego chcemy, czy nie to w naszym życiu odgrywamy różne role. Jesteśmy matkami/ojcami, córkami/synami, wnuczkami/wnukami, żonami/mężami, pracownicami/pracownikami, pracodawczyniami/pracodawcami, kochankami.

Mamy tyle fasadowych tożsamości w ilu kontekstach społecznych przyszło nam żyć.
I tak się często składa, że każda z tych osób, z którą łączą mnie/nas relacje czy to w ramach rodziny, czy relacji towarzyskich, zawodowych może mieć i zapewne ma (!) odmienne oczekiwania wobec mnie/nas.

A do tego, na domiar wszystkiego, dochodzi anonimowe społeczeństwo, które wie zawsze lepiej niż ja/my co mam/-y robić, a na koniec i tak okazuje się, że zrobiłam/zrobiliśmy to "coś" nie wystarczająco dobrze.

I tak sobie myślę, i tak naprawdę to właśnie to chciałam ci dzisiaj powiedzieć, że każda, absolutnie każda osoba ma prawo nie spełniać cudzych oczekiwań. Więc, i ty musisz się pogodzić z nieuchronnym rozczarowaniem.


Ściskam udami
Wiktoria Morella
_
[Rafael, La Fornarina, 1518-1520; młoda kobieta patrzy pewnie i mówi: mam prawo nie spełniać twoich oczekiwań. I to jest normalne].

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Wiktoria Morella , Blogger