08 czerwca

Podpaski w toalecie powinny być dostępne jak papier toaletowy

Miałam jakieś 13 albo 14 lat, byłam na obozie. Pewnego dnia pojechaliśmy do Mirabilandii, parku zabaw w okolicy Ravenny. Pech chciał, że tego dnia dostałam miesiączkę. Nie miesiączkowałam jeszcze regularnie, nie mogłam, nie umiałam jeszcze tego przewidzieć. A przede wszystkim, nie miałam jeszcze w nawyku noszenia ze sobą przynajmniej jednej podpaski w plecaku.
W Mirabilandii chodziliśmy w podgrupach, w parach trójkach (moja grupa to młodsze o rok koleżanki, które były równie zdezorientowane jak ja i nie umiały mi pomóc). Poza tym, nawet nie wiedziałam gdzie są nasze wychowawczynie/opiekunki. Nie miałam do kogo zwrócić się o pomoc. Włoskiego, rzecz jasna, nie znałam.

Więc zamiast cieszyć się z oferowanych atrakcji cały dzień spędziłam na szukaniu sklepu w Mirabilandii, w którym mogłabym kupić podpaski/tampony. Robiłam całodzienne tournee po kolejnych szaletach, w których napychałam sobie w majtki zwinięty papier toaletowy, zanim znalazłam sklep, w którym można było dostać jakiekolwiek środki higieny osobistej. Wybór był niewielki, żaden - dostępna była jedna i jedyna paczka Tampaxow z aplikatorem.

Zamiast lodów czy innych pamiątek, wydałam wszystkie pieniądze na tampony.

Bo na zabawę nie miałam już ochoty. Byłam zmęczona fizycznie, emocjonalnie wyczerpana i chciało mi się płakać. Zresztą, to już był czas powrotu do autokaru.

Gdyby w toalecie był automat z podpaskami na sztuki, w przystępnej cenie, moje wspomnienia z Mirabilandii mogłyby być całkiem inne.
Dlatego tak ważna jest działalność @helpomat.
Wspieram, bo każda z nas może być w podobnej sytuacji w szkole, w pracy, na wakacjach .



A czy tobie się zdarzyła podobna?

Ściskam udami
Wiktoria Morella
_
[Frans Hals, Portret kobiety, 1644: kobieta lekko się uśmiecha, pewnie patrzy i mówi: dostęp do środków higieny osobistej powinien być powszechny. I to jest normalne].

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Wiktoria Morella , Blogger