20 lipca

Dlaczego zostałam wolontariuszką Akcji Menstruacji?



Czy sama menstruacja to temat tabu?

Trudno o jednoznaczne dane, bo i inne mamy oczekiwania.


Tak hipotetycznie: matka (rzadziej ojciec) powie raz i uzna temat za odhaczony, a córka chciałaby więcej lub córka nie chce słuchać matki (analogicznie ojca), nie chce z nią rozmawiać o menstruacji, a matka ma poczucie, że nie przekazała córce wystarczających informacji o krwawieniu miesięcznym. Wariacji może być wiele, jak i wiele jest sytuacji.


Same oczekiwania i gotowość do rozmowy na intymne tematy trudno weryfikować.

Faktem pozostaje, że 41% kobiet uważa, że w domu nie poruszano tematu menstruacji, a 25% uważa, że rozmawianie na temat miesiączki jest krępujące.


Można zastanawiać się, czy w reklamach podpasek krew ma być w kolorze błękitnym, czy jednak czerwonym. Albo czy edukacja kobiecej fizjologii powinna odbywać się w gronie samych dziewcząt czy w grupie mieszanej. Można dywagować, czy w literaturze skierowanej do nastolatek powinien się pojawiać wątek menstruacji i czy powinien zostać zawarty w niej walor edukacyjny. A może w miejscach pracy obok automatów z batonami i przekąskami powinny stać automaty ze środkami pierwszej potrzeby? Tu ukłon w stronę Helpomat.




Tylko czasem pokonuje nas proza życia.

Bo miesiączka to nie wybór.

To fizjologia, która dotyczy większości (genitalnych) kobiet w wieku reprodukcyjnym.




A dla niektórych kobiet podpaska, tampon, nie wspominając o droższym kubeczku menstruacyjnym, to luksus, na który nie zawsze mogą sobie pozwolić. Bo mają wybór: albo coś zjem albo się albo kupię leki albo kupię sobie/córce/córkom podpaski. Więc w majtkach ląduje zwinięty kawałek papieru toaletowego.

Nie będę przypominać, że mamy XXI wiek i żyjemy w Europie, w uprzywilejowanej części świata.


Tak rodzi się wykluczenie, strach przed poczuciem upokorzenia. Pojawia się lęk, brak akceptacji dla siebie, swojego ciała, poczucia kobiecości. Błędny łańcuch negatywnych skojarzeń: miesiączka, ból i podwójny stres (bo będzie widać, że karwię, bo nie stać mnie na środki higieniczne).


To także poczucie samotności i wstydu.

Łatwiej przychodzi nam prosić o pomoc, o wsparcie, o jedzenie. 

Ale nie o podpaski. To zbyt intymne.


21% miesiączkujących kobiet w Polsce ma utrudniony odstęp do środków higieny osobistej.

Powiesz, mi że to niemożliwe, że to jej wina, bo chcieć to móc. Co to jest 5 zł, że to niemożliwe. Widocznie za mało się stara, że jej nie stać. Ale dobrze wiesz w głębi duszy, że to nie prawda. To tylko bańska komfortu, w której się znajdujesz.


Żyjące na granicy ubóstwa krwawią, dziewczyny w domach dziecka krwawią, bezdomne krwawią, osoby, będące w sytuacji kryzysowej krwawią, uciekające z domów przemocowych krwawią, matki samotnie wychowujące dziecko/dzieci krwawią.


Nie zawsze mamy wpływ na naszą obecną sytuację materialną, czasem jesteśmy zmuszone/zmuszeni wybierać. Dla osób stających przed takim dylematem powstała Akcja Menstruacja. 

Cel: Punkt Pomocy Okresowej - szafka, z której osoby będące w trudnej sytuacji materialnej będą mogły za darmo i anonimowo skorzystać ze środków higieny osobistej (podpaski/tampony/kubeczki). We Wrocławiu już jest. W Centrum Praw Kobiet.


Chcę przywrócić kobietom godność.


I dlatego zostałam wolontariuszką Akcji Menstruacji.


Ściskam udami

Wiktoria Morella

_

Chcesz pomóc?

https://pomagam.pl/okrespomocy




Dane: „Menstruacja”. Raport z badania jakościowo-ilościowego przygotowanego dla Kulczyk Foundation przez firmę badawczą Difference, Warszawa, luty 2020.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Wiktoria Morella , Blogger